Pelplin, zabudowania pocysterskie

Mimo, że przez Pelplin przetoczyły się liczne wojny (od husyckich, szwedzkich począwszy, na I i II wojnie w XX w. skończywszy); mimo pożarów i rabunków, zabytki stoją w niezmiennej postaci od XIV w.

Pelplin-krata-wewn-dziedziniec

← Poprzedni wpis

Następny wpis →

8 komentarzy

  1. Nie ma jak se pozwiedzać kościoły (i cmantarze, cmentarze).

  2. nie kijem go, to PAŁKĄ, tak?

  3. mr makowski

    Wszyscy macie rację. (+ Ja nie mam.)

  4. Świrgoń

    Nie zgodzę się tezą, że „zabytki stoją w nie­zmien­nej postaci”. Byłem dwa razy w Pelplinie – 25 lat temu i 3 lata temu. Zabytki wyglądają coraz lepiej.

  5. mr makowski

    i to się Panie i Panowie nazywa Postęp (PPP). niejaki Eugène Viollet-le-Duc to wymyślił, a my tylko (nieudolnie, bo wszak my som nie-Europa) naśladujemy.

    Viollet-le-Duc często krytykowany jest za swoiście pojęte „ulepszanie” budowli zabytkowych – dodawał obiektom zabytkowym elementy, których wcześniej nie było, przy równoczesnym usuwaniu istniejącej tkanki zabytkowej, niezgodnej z jego wyobrażeniami.