
…
wczoraj zostałem wrzucony — przez skądinąd Miłego & Inteligentnego Znajomego — do worka pt. zwolennicy teorii spiskowych. (i.e. przeciwnicy Tęczy, zbiórek na Cele [słuszne], wrogowie Postępu & Demokracji; może też „mordercy”, to już niedługo.). po raz kolejny zresztą, kolejne poważne ostrzeżenie. podałem bowiem — za pewnym, fakt: nieco wątpliwym źródłem, ale dodałem też od razu źródło radzieckie (= jedynie pewne) — takie tam, nieważne w sumie info. no, policjant we francji się zabił. miał tatusia też policjanta, Mamusię chyba w straży miejskiej, nie miał żony, dzieci… w zasadzie jak widać bez powodu. (żyła wodna? ponoć jego poprzednik na tym samym stanowisku też się zabił. przypadek? niesą…)
…
no i dobrze. czasem lepiej, w Tym tzw. Świecie, być oszołomem. łatwiej go znosić.
ale Pani Miła z francji mnie napisała, też widać mym stanem zaniepokojona, uspakajające wyjaśnienia, że to mało ważny fakt, mało ważny Policjant (flik) i te de. to, co wyż. i inne.
AFP robiła depechę którą powtarzają wszyscy, a zwlaszcza ruskie i zwolennicy teorii spiskowych, co mówią, że (…)
i to uspakajające wyjaśnienie mnie dopiero zaniepokoiło…
dobranoc Państwu, śpijcie spokojnie, świat ma Sens a Rządzący nami – chcą (+ tylko) Naszego dobra.
Jedną z najbardziej brzemiennych w skutki prowokacji Ochrany, jak przypuszczają historycy, było sfabrykowanie tzw. Protokołów Mędrców Syjonu, czyli rzekomych planów opanowania świata przez Żydów. Protokoły zaczęły w pewnym momencie żyć własnym życiem i stały się orężem walki politycznej w wielu krajach, m.in. Niemczech hitlerowskich. Do dzisiaj są też wydawane w niektórych krajach arabskich i traktowane jak prawda historyczna.
…
ach, i zapomniałbym: te Protokoły Mędrców Syjonu — są, zostały oparte (głównie) na francuskich powieściach i textach: np. Maurycego Joly’ego czy Eugène Sue’go.
(przypadek? na pewno.)
mr m.
…
u-Aktualnienie: kol. Thomas Wielski (f-book) znalazł:
– I think they were well aware they could and very likely would get killed.
– The editor knew. He knew.
„Legendary Cartoonist Robert Crumb on the Massacre in Paris”

Pan za dużo czyta, a szczególnie z historii.
Tak. to prawda i to szkodzi.
Sprawiedliwość być musi, znzczy znajomych wobec pana szanownego.
i jeszce na 2 temat:
http://www.nytimes.com/2015/01/09/opinion/david-brooks-i-am-not-charlie-hebdo.html?_r=0
tak, wiemy: Wy, lewacy… «Я НЕ Шарли»
” Журналу грозило банкротство. В семидесятые годы их грубость выглядела передовой, даже модной. Но сейчас, когда порнография стала едва ли не официальной религией, а цинизм — мейнстримом (главным течением), общество утратило нужду в подобных провокациях”.
Ha, tez mnie brak potomstwa u 42 latka muzulmanina zaciekawil. Wyjasinilo sie na konferencji prasowej rodziny zabitego pokicjanta. Pauvre mec. Musial 20 lat temu ojca mlodszemu rodzenstwu zastapic, jak stwierdzil jego brat teraz matka sie opiekowal … Taki XXI wieczny standard, kobiete na utrzymaniu w postaci Matki mial, dzieci choc nie swoje tez odchowal. Z pensji kraweznika na wiecej nie mogl sobie pozwolic. Doslownie braklo na jego zycie.
no, ciekawy życiorys, w sam raz na Smutny, francuski film moralnego niepokoju.
Lepszy film bylby z zyciorysu tego czarnego zamachowca z koszernego marketu. 27-latek stazysta w fabryce na spedzie politycznym ktory gloryfikowal polityke poprzedniego prezydenta spotkal prezydenta I jako sukces polityki multikulti w gazecie wywiadu udzielal. W tym wywiadzie powiedzial ze poprosi prezydenta o to zeby mu pomogl prace znalezc. Cos sie Sarkoziemu chyba nie udalo roboty po znajomosci zalatwic skoro chlopak zostal bezrobotnym dzihadysta. Malo o tym w mediach no bo co to za system edukacji gdzie stazysta w fabryce ma 27 lat. Pelna porazka multikulti.
wtym koszernym markecie więcej ciekawostek; i nie wszystkie są porażką…
ależ Pana ugryzło.
Pan lubisz widzieć przyczyny i skutki tam, gdzie są tylko korelacje. nie mówię – czasem to się pokrywa, ale tylko czasem. może Pan widziałeś: http://tylervigen.com/
ale tę spiskowość – to sobie Pan już dopowiedziałeś.
ja Panu, panie Von zazdroszczę: Pan wiesz, że to są korelacje. no, cudowna, spokojna Pewność, jak mi jej brak.