Polska – jako kraj peryferyjny – nie była tego myślenia matecznikiem. Ale i u nas TINA zadomowiła się mocno. Ma ona dwa oblicza. Pierwsze poznaje każdy, kto ośmiela się krytycznie ocenić dorobek transformacji. Wówczas nadziewa się na nieuchronne „dziś łatwo jest szukać dziury w całym. Ale wtedy nie mieliśmy innego wyjścia”. I to niezależnie, czy rzecz dotyczy skoku w wolny rynek z czasów Wilczka i Balcerowicza, czy neoliberalnych reform rynku pracy wprowadzonych przez Jerzego Hausnera albo podatkowych posunięć Grzegorza Kołodki i Zyty Gilowskiej (które sprawiły, że w Polsce mamy dziś w praktyce podatek liniowy od dochodów osobistych).
Drugie oblicze TINY widać, gdy w dyskusji pojawia się temat reform ekonomicznych. Bo one – wedle myślących TINĄ – są reformami przez duże „R” tylko wtedy, jeśli zakładają większe urynkowienie gospodarki, dalsze uelastycznienie rynku pracy albo deregulację. Jeżeli reformy miałyby pójść w przeciwnym kierunku, to już – według polskich tinologów – reformami być przestają. A stają się „rozdawaniem wyborczej kiełbasy” (podwyżki emerytur), „majstrowaniem przy rynku pracy” (ozusowanie umów cywilnoprawnych) lub „skokiem na oszczędności obywateli” (reforma OFE).
Tej TINY było w ostatnich 25 latach w polskiej debacie ekonomicznej wiele. Dałoby się pewnie nawet udowodnić, że wręcz zawładnęła sporą częścią elit politycznych, ekonomicznych oraz medialnych. Czy to oznacza, że przez 25 lat nie było w Polsce ludzi myślących inaczej?
(…)
„Polska kolonią Zachodu i wielki przekręt OFE. Oto polscy ekonomiści, którzy potrafią myśleć inaczej
”
(a zdjęcie Stare i bez związku oczywi. i chyba już dawałem ale się lepiej utrwali.)






Harry Balls
Mmmm… jak dobrze mieć kolonię. Tyle wspomnień z dzieciństwa.
mr makowski
też. (albo Tez, na zjazd z wczasów w koloniach.)
joe
chyba Pan sobie to wszystko najpierw wymalowuje…
makowski
aa, to Pewne. (+ wszystko już było namalowane, wcześniej. + przeze mnie, jak Stonka.)
joe
no właśnie. Rzeczywistość reżyserowana..
mr makowski
szekspir to to nie jest. (raczej Gogol.)
fieloryb
Pozostaje pytanie – w czyim interesie występowały władze ekonomiczne Polski?
I jak ten interes ma się do mojego, własnego, skromnego interesiku.
Szkoda jedynie, że mam tak mały ogląd tego co się działo i dzieje.
mr makowski
tak, to trafne pytania. ale wczoraj właśnie obglądnalem jakiś film dokumentalny francuski (2 pr. telewizji państwowej francuskiej robił) — nt. uciekania z podatkami Wielkich (Mittal, British Tobacco, Apple…) do luxemburga lub irlandii, film pełen Min. Novakóff tamtejszych und Restaurantow Soffa… — i nie dość, że już wiem, iż należy odsunąć Piz od tv francuskiej bo zarazili ją Spiskowymi teoriami — to jeszcze wiem, że cały Świat = jest w Du. (+dużym kłopocie.)
fieloryb
Spiskowe teorie albo inne narracje na temat osobliwości świata tego ;-).
Jaka jest różnica między jednym a drugim?
mr makowski
Bardzo Prosta: „spiskowe teorie” mają Nasi przeciwnicy. (a My = mamy analityczne narracje.) ale to już sienkiewicz wiedział, nieminister.