(…) to profesor zwyczajny Polskiej Akademii Nauk, inżynier ds. lotnictwa i kosmonautyki, autor encyklopedii, pułkownik Wojska Polskiego, odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi. Wraz z żoną zainwestował oszczędności z 50 lat życia w trzy działające w Polsce za zgodą państwa instytucje finansowe: Warszawską Grupę Inwestycyjną, potem Finroyal, a na koniec Amber Gold… (…)
Lotem dalej (niż Aeroflotem).
ps.
„Jest piękny i ma duży kielich. Leszek Miller ma tulipana noszącego jego imię”
Imię Różowego.






makowski@pracownia52.pl
ps.
„Jest piękny i ma duży kielich. Leszek Miller ma tulipana noszącego jego imię”
aanne
http://www.courrierinternational.com/article/2014/04/23/les-supercheries-financieres-en-video-episode-1
ps. polecam „narysowane” afery finansowe.
makowski@pracownia52.pl
ale: Po Co? (= ja nie jestem Profesorem PAN.)
aanne
Wiedza, wiedza, wiedza. Ja pasjami ekonomię i historię ekonomii zgłębiam jak mi czas pozwala. Pan historyk o Pan powinien rozumieć wagę. Pan wiesz jak się Nathan Mayer Rothschild na bitwie pod Waterool wzbogacił?!? Pozwolę sobie przypomnieć że Nathan śledził sytuację wojenną poprzez swoich informatorów, a kiedy dotarło do niego że Napoleon przegrał. Zrobił numer giełdowy z wyprzedażą.
20 czerwca 1815 roku udał się do na giełdę gdzie panowała nerwowa atmosfera i spekulacje na temat wyniku bitwy pod Waterloo. Nathan zajął swoje zwykłe miejsce obok słynnego „Rothschild Filar” i wydał sygnał dla swoich agentów. Agenci Rothschilda natychmiast zaczęli sprzedaż akcji Consul. Kazał sprzedawać, sprzedawać i sprzedawać mimo , że co chwila wartość ich spadała. Sprzedał wszystkie akcje firmy Consul, co świadczyć miało o przegranej w wojnie. Rozprzestrzeniała się plotka, że Rothschild wie. – Wellington przegrał pod Waterloo! Większość akcjonariuszy frmy Consul wpadła w panikę. Zaczęli w panice sprzedawać posiadane akcje. Nastąpiła głęboka zapaść cen papierów wartościowych. Ludzie rzucili się sprzedawać swoje „bezwartościowe” akcje firmy Consul i zamieniać akcje papierowe na złoto i srebro w nadziei na zachowanie przynajmniej części swoich bogactw. Po upływie zaledwie kilku godzin, kiedy wartość akcji spadła dwudziestokrotnie kilkunastu agentów Rothschilda rozpoczęło skupowanie akcji. Rothschild niebawem wykupił akcje za mały ułamek ich wartości. Niedługo też nadeszły informacje o z zwycięstwie Anglii nad Francuzami pod Waterloo. W ciągu kilku sekund akcje Consul wzrosły do ponad jego pierwotnej wartości, jak tylko znaczenie brytyjskiego zwycięstwa doszła do świadomości akcjonariuszy. W rezultacie Nathan Mayer Rothschild stał się najbogatszym człowiekiem w Londynie.
Wiemy kto stracił ale ciekawsze byłoby wiedzieć kto i jak zyskał na amber gold, a szerzej na takich a nie innych (cywilizowanych) przepisach dot. rynków finansowych w PL.
makowski@pracownia52.pl
za dużo Wiedzy — szkodzi. mój Kolega kiedyś powiedział, że nie mógłby studiować Historii, boby cały czas płakał, tyle tam nieszczęść i wojen i te de. (+ nieuczciwości ale to drobiazg.)
aanne
Kolega przesadził, bo może nie zna zabawnych kawałków historii np. kiedy kasa miesza się ze sztuką i dupą. Pieniążki ww Nathana R. finansowały powstającą w Anglii partię pracy… bo Żydzi nieopatrznie wydali córkę za arystokratę co to chciał małżeństwem gejostwo przypudrować . Żonie się zmarło, a kasa z posagu szła na poezję, sodomię i powstającą Partię Pracy. Alfred D. żył nieprzyzwoicie długo. Nie tylko zdążył ożenić się z najbogatszą panną w brytyjskim imperium która była z domu Rothsilde, uprawiać sodomię z Oskarem W. który dla niego napisał De Profundis ale pod koniec życia, zdaje się stał zagorzałym katolikiem i wydawał antysemickie pisemko. CUDNE tj. Sodom(i)a i Gomora tzn. historia!
ps. a filmiki polecane przez mła świetnie opisują ciekawe światowe przypadki przekrętów finansowych.
makowski@pracownia52.pl
Zabawne są jak Didaskalia: tylko w antraktach. (Akty są krwawe.)
fieloryb
Słuszną linię ma nasza Władzia. Jak każde grabie – tylko do siebie. Tymczasem nie wiem, skoro rozum mamy różny, czemu Władzia w sprawach zasadniczych nie pozwala głupiemu zmądrzeć, bez szkody dla portfela…
makowski@pracownia52.pl
Panie fieloryb: Pan się nie martwi: Będzie więcej kukurydzy (d. wsjo kukuruza).
Harry Balls
Chyba trzeba wpisać do konstytucji – inwestycje związane są z ryzykiem. ZAWSZE. Taka ich uroda.
Nie chcesz stracić, trzymaj na książeczce oszczędnościowej ubezpieczonej do tej sumy. Powyżej sumy ubezpieczenia na drugiej książeczce. Powtarzaj do wyczerpania oszczędności.
makowski@pracownia52.pl
Uff, jak to dobrze, że nie mam Oszczędności…
fieloryb
Pan Panie Harry nie wie jak ludzie potrafią być głupi. Gdybyż to jedynie chodziło o nich samych. Problem jest gdy chodzi o rodzinę, krewnych… państwo (cojo godom, cojogodom).
Najśmieszniejsze, że w majestacie i ku czci nie mamy sposobu by rządzić wspólnie (demos).
Harry Balls
Ależ zawsze możemy się spotkać w knajpie i porządzić do upadłego.