Święto wiosny a sprawa polska.

nieco-sexu-przed-lub-zamiast

i choć, zasadniczo, nie ma takiego Drzewa w polskim Alfabecie („V”) to jednak, przypadkiem… (może niemieckie, tfu?)

Na widowni zasiadali jednak w dużej mierze prawdziwi fani, którzy wszystkie te piosenki znali i śpiewali razem z zespołem, co rusz podnosząc się z miejsc. Pod koniec nie siedział już nikt, zaś największe hity zespołu śpiewała cała sala.

To idzie Młodość (do domu starców) i śpiewa: cała sala śpiewa z nami wciąż bardziej Obcy wam i.
tak: wróciłem — a jakby nikogo nie ubyło. czarno, Las.

← Poprzedni wpis

Następny wpis →

6 komentarzy

  1. to jest Yrzewo.
    (pozytywnie rozwidlone)

    • mr makowski

      uff, tobrze, że nie Vrzewo, bo to by było Antynarodowe jednak, trochę.

  2. Gdyby nie ten Lai Bach to bym pomyślał, że nadmorski odpust muzyczny (d.festiwal w Zoppot).

    • mr makowski

      ja (d. Ja) się nie znam: chodzę tylko na Awangardę, tu. (ale tez mnie się wydaje Znana już, z Prze.)
      już chyba koniec.
      (+ Historii.)