i przysięgam: nie szło mnie o Wysokie Obcasy. gdy bazgrałem bez świadomości…
Categories:
13 thoughts on “i przysięgam: nie szło mnie o Wysokie Obcasy. gdy bazgrałem bez świadomości…”
Comments are closed.
Comments are closed.
Interpretacja I:
Obywatel jako suodkie ciasteczko połykane przez różane usta. Pytanie zasadnicze – CZYJE SĄ TE USTA.
Dobrze wiedzieć co się dzieje,
dobrze wiedzieć skąd wiatr wieje:
Kuki(e)s.
???
mins: byłem Grzeczny chcę Ciasteczko.
Ma Pan Kolegę
wolałbym jednak Koleżankę (= jestem konserwatystą.)
ps.
link do Kolegi nie dziala (zupełnie jak w peerelu.)
No to przepraszam i „erratuję„.
Kolega oznacza kolegę, bez żadnych podtekstów. Proszę nie starać się być nadwrażliwym w wiadomych kwestiach. :)
ja dziś trochę zaspałem i jestem nieprzytomny i chyba nie rozumiem, co się dzieje na świecie. dlaczego Obywatel jest w dwu kawałkach?
a bo On jest od Miecza i Od Kądzieli („…ale i te 2 przymiemy…”) a nie z jakiejś roli.
Hłe, hłe – jak mówi przysłowie:
Ja nie z miecza i z kądzieli, ale z tego co mnie dzieli
:D
To zimiok.
der Kartoffel? może… (ale Appstrakcyjny.)