czy Ktoś znajdzie mi sens pisania tu.

Wykładała filozofię na UG, a po godzinach oszukiwała klientów swojego sklepu?


ps.
no to nadal Starocie: np. diapozytyw ręcznie malowany. z lat 80. XX w. jeszcze — kiedy photoshopa jeszcze nie było na świecie.
dziwacznie

← Poprzedni wpis

Następny wpis →

11 komentarzy

  1. makowski

    i z komentarzy:

    Miała po prostu filozoficzne podejście, którego klienci nie rozumieli
    Ważne jest kupowanie, a nie otrzymywanie
    Sam fakt kupowania powoduje relację umysłową, a towar jest tylko dobrem doczesnym.
    Leni

  2. Konstatanty

    sens jest, tylko interpretacje się zmieniają…

    • mr makowski

      ja zmieniam na Pańskie, pan zmieniasz na Moje.
      (a potem była poglądów wymiana / szpak dziobał Bociana. / a później były 3 zmiany: ile razy Szpak był dzio…)

  3. Konstatanty

    dla mnie ooops.pl to właśnie taki Kantor Wymiany Poglądów
    zawsze korzystne kursy, chociaż za niektóre waluty nie wiem co mógłbym nabyć…

    • mr makowski

      no, Wzruszony… (co nie znaczy, że Naiwny ;–)
      a poważnie: bo My tak zawsze, prawda: blogi giną — zostaje komunikacja zwięzla, dowcipna (sort of) = w tzw. portalach społecznościowych. widzę po sobie: mnie to też bawi. Czasem, zwykle, często, niekiedy…

  4. ale laczego zakuli klawiaturę w otwarte kajdanki zamiast onej kobiety? Na UG tak zawsze?

  5. fieloryb

    Kiedyś niskopoziomowym sensem pisania było zaczernianie papieru. Dziś (pomijając przepływ prądu) podstawowym sensem pisania jest (do)wolny przepływ bitów. Czego i gospodarzowi jak najdłużej życzę.

    „Informacja nie jest wiedzą, wiedza nie jest mądrością, mądrość nie jest prawdą, prawda nie jest pięknem, piękno nie jest miłością, miłość nie jest muzyką. Muzyka jest najlepsza.”

  6. To chyba Singer’a „nie umieramy od razu tylko na raty”, a ten blog to taka smakowita, estetyczna ratka. Nie będę kłamać „oszywiście” wolę umierać na raty poprzez „petite mort” ale… nie samymi orgazmami człowiek żyje;) Dlatego niech żyje TEN blog!

    ps. Blogi były zbyt hałaśliwe i zrezygnowałam z zapisków. Ale blogi nieprofesjonalne znowu stają się elitarne i serio myślę o powrocie do pisania.

  7. w poszukiwaniu sensu życia, nie warto pisać „tu” trzeba dopisać coś jeszcze.
    chyba że lepsze 100 „tu” niż „coś jeszcze”