26 myśli na temat “mój głos w nieustającej dyskusji nt. PKP i nie tylko.

      1. Pan się myli, jak zwykle ;-). Dzisiaj w części artystycznej lokomotywa w kolorze białym realizowana przez niejakiego Budynia z (dawniej) niejakiego Pogodna przy pomocy wariata Stachury i innych szaleńców (w tym – w pewnym sensie, piszącego te słowa.

        Skąd wzięła się w krainie śmierci
        Ta żywa zjawa istny cud
        Tu pośród pustych marnych wierszy
        Tu gdzie już tylko czarny kurz

        1. Bardzo Ładna Artystyczna Część (BŁACz). nie znałem. ale ja to prawie z Domu nie wychodzę, no, chyba, że do Lasu albo do Biedronki (rzadziej).

          1. Biedna ronka? Bywam również.
            Więcej BŁACZ-u (nie mylić z PŁACZ-em) na wiadomym portalu z filmikami wszelakimi.

            Gdyby Pan chciał swoje humorystyczno-filozoficzne rysunki prezentować na (np.) allegro to ja bym chętnie nabył za rozsądną cenę i nawet w antyramie. „Artysta głodny to artysta płodny”. Życzę Panu, żeby pan nie był artystą głodnym.

            1. taa… Rysunki.
              one istnieją tylko cyfrowo: rysuję, fotuję je (zamiast skanowania; szybciej) — i niekiedy cośtam koloruję… (a tzw. oryginały — do kosza. szkoda Miejsca na świecie na papiery.)
              ale: Pan powie, który Pana interesuje — to może coś wymyślę (= przed Zimą, bo na razie czasu mało — pracy dużo — jeść jest co — ale: niewiele z tego więcej = Płodność umiarkowana ;–)

              1. No to ja poproszę linka do jakiejś galerii uzupełnianej w trakcie dorysowywania. Jak pan fotuje to lepiej, bo format do wyboru. Zapisze Pan w DPI zdatnym do wydruku a potem kolorowy wydruk, antyramka i heja.

                Cieszę się, że praca w miarę dopisuje.
                Z Biedry to dobry jest sernik na zimno (jakieś 2 zyle kosztuje), ale nie wiem, czy pan jada, bo tam jest galaretka (mimo, że z owocami to jednak i z żelatyną).

                1. oj, z tą galerią… no, namiastka tylko (= czas, czas.) albo pod tagiem „rysujemy” — Tu; ale też chyba nie wszystko o-tagowane (= niechlujstwo, niechlujstwo.)
                  a w tutejszej biedronce to Panie Sprzedajace fajne. nie to, co w Lidlu obok (kiedyś pójdę sprawdzić w żabce, też Obok, a nawet bliżej… ;-)

                  1. Waham się między tym:
                    http://pracownia52.pl/www/wp-content/uploads/2010/08/zdzislaw-spor-dzieli.png
                    a tym:
                    http://pracownia52.pl/www/wp-content/uploads/2010/08/demografia-polska-2009.png
                    i jeszcze tym:
                    http://pracownia52.pl/www/wp-content/uploads/2010/08/Rasta-man-wajbrejszon.png

                    Sam Pan widzisz, że śmieszne i mądre ;-)

                    Proszę o kontakt na priv co do ceny poszczególnych obrazków. Adres e-mail Pan jeszcze chyba ma.
                    Format antyramy taki, coby rysunek był czytelny, chyba A4.

                    1. Trudno mnie wybrać; wszystkie dobre ;–))
                      ale „Spór” chyba najbardziej historyczny – Anioły i Rasta (dziś) wolę; bo (= bogdyż) niechlujne.
                      odezwę sie na prv. (mam.)

    1. Co do PKP to miałem okazję korzystać z samochodu i PKP w tym roku. Sprawdza się stara ekonomiczna prawidłowość – im drożej tym (najczęściej) lepiej.
      Jazda na długich trasach PKP i samochodem to niemal przyjemność. Z tym, że samochodem najdrożej więc najprzyjemniej.

      Kiedy kupowałem bilet z W. do S. kasjerka palnęła głupotę i gdyby nie moja szybka interwencja mielibyśmy się z pyszna… W najlepszym wypadku musielibyśmy wysiąść w szczerym polu, w najgorszym trzeba by wziatku dać konduktorowi. Zupełnie jak za dawnych lat.

      Nie wiem jak wygląda to od strony kosztów produkcji: drogi samochodowe mamy ponoć najdroższe w Europie…

    1. Torów nie kradną tylko Trakcję (= tory stalowe a trakcja = z Miedzi. wiecej za tyle samo Kg.) zresztą głównie na ślasku kradna (= tory & Trakcję) — pewnie bo tam do Hut bliżej.
      autonomia śląska znaczy.

          1. No proszę PKP na mieszkańca porów­ny­walny z Rumu­nią i Bułgarią.
            (dolnośląskiemu się udało bo nie sprywatyzowali miedzi tak jak reszty naszego wspólnego majątku)

              1. Lem wymyślił „wyszalnię” (= pomieszczenie do wykorzystywania marnującej się energii Dzieci) ale tylko dla Dzieci.

                1. Tak wiem, ale czymże jest bunt dziecka wobec złości dorosłego. Proponuję przyznać twórcy strony jakiś grand na badania dodatkowe i rozpropagować pomysł.

          1. A to Pan jeszcze nie masz?!? Każdy dziś ma — albo będzie miał, w przyszłości — z tych, co umieją Pisać oczywiście (umiejący Tylko czytać są członkami).
            Dobrobyt w Partiach mamy już światowy.

Możliwość komentowania jest wyłączona.