marek jackowski (1946-2013)

maanam-1980-r-wzmacniane-6

…………………….
dodać Słowo? wypada (chyba).
nie znałem jakoś szczególnie. to inne pokolenie jednak, powojenny optymizm.
a nieliczne kontakty z Maanaamem urwały mi się już w 1981 – kiedy Pani Kora (czy może jej Manager? Krzysztof […] pewnie raczej.) zadzwoniła do red. miesiecznika JAZZ i powiedział(-a?) ponoć (do p.o. Naczelnego), że nie życzy sobie takiego wydrukowanego zdjęcia Zespołu. tak: tego wyżej zdjecia. cóż… a później te Bajki o prześladowanym (głównie zresztą bajdurzone przez Równie-A-Nawet-Bardziej-Prześladowanych Redaktorów pr. III PR) za stanu wojennego zespole… trochę zniechęca. do dziś.
ale: dużo bardzo zręcznych melodii, nieźle pokombinowanych. no, pop, ale przyzwoitego gatunku (zwykle).
ale: ci moi Znajomi, którzy Go znali — zwykle dotąd (a po śmierci – tym bardziej) mówili raczej dobrze, nawet więcej, niż raczej.
żal, zawsze.

2 myśli na temat “marek jackowski (1946-2013)

    1. nie wiem: ale Synowi Pani Kory też się spodobało i je. wiadomo. (może ja jestem-Za-Młody-Na-Tych-Starców?)

Możliwość komentowania jest wyłączona.