Wróg sieje plotki, oszczerstwa i pomówienia.

Decyzja inspektora jest zaskoczeniem dla Metra Warszawskiego. – Wszystkie ekspertyzy wskazują, że nie dzieje się tam nic niebezpiecznego. Nie ma zagrożenia.

Od momentu, gdy ruszyła budowa metra, nie pojawiły się żadne nowe pęknięcia. Co najwyżej pogłębiły się już istniejące.

czarna-czarna-niewyrazna-01

…………………….
i z Głębokich Archiwów:

„Warszawa: metro nie uszkodziło budynku Ministerstwa Finansów”

widzicie? jak coś Solidne – to odporne (+ na Propagandę).
…………………….

Prokuratura sprawdzi, czy urzędnicy prawidłowo procedowali przy naliczaniu kary – 837 tys. zł – za postawienie przydomowego płotu we wsi Chłopowo (woj. zachodniopomorskie) na terenie pasa drogowego.

ale jest Sprawiedliwość.
i Prawo i Porządek.
(musi być.)
…………………….
„– ale co ci z tego przyjdzie…”

nic.

16 myśli na temat “Wróg sieje plotki, oszczerstwa i pomówienia.

  1. ps. i nie jest Prawdą, jakoby Nasz (kochany!) Rżad — miał (by, tfu!) iść na pasku łańcuchowym jakichś Kościołów czy – Niedajbosz… – nawet, strach powiedzieć nawet: Rzydów, tfu. oo! nie.

    Przykładowo – jak czytamy w opinii konserwator dzieł sztuki i rzeczoznawcy resortu kultury Barbary Budziaszek – ich stan jest alarmująco zły i wymaga natychmiastowych…

    lub (tfu!) toto:

    Oświęcimskiej synagodze Chewra Lomdej Misznajot grozi katastrofa (…) a także wzmocnienia konstrukcji domu rodziny Klugerów, który stabilizuje skarpę…

    lecz Ministerstwo (+ Dziedzictwa) jest nieugięte i trwa.
    ……………………….

    – Areski… (…) Là je voulais savoir… Tout l’immeuble, il est en train de brûler, C’est bien ça?
    – Mais oui, écoute. Les matières qui ont servi A la construction de cet immeuble sont très fragiles. Tu comprends?
    – Oui.
    – C’est normal. Parce que de toute façon il n’y a que des familles d’ouvriers et des étrangers et quelques improductifs.
    – Oui.
    – Alors le feu s’empare très facilement des matières.
    – Ouais…
    – Ça se propage. Nous sommes donc à la présence d’un incendie.
    – Ah… un incendie.
    – C’est normal!
    – Oui, oui, oui. D’accord. (La la la… La la la…)
    Fontaine et Areski „C’est normal

    (= byle do Euro, Rodacy.)

  2. „(…)Z zapalenia płuc [dziedzic Popielski] wracał do zdrowia jak z dalekiej podróży. DuŜo czytał i zaczął pisać pamiętnik. Chciał z kimś porozmawiać, ale wszyscy wokół wydawali mu się banalni i nieciekawi. Kazał więc sobie znosić do łóżka książki z biblioteki i pocztą zamawiał nowe.
    Na początku marca wyszedł na swój pierwszy spacer po parku i znowu ujrzał świat brzydki i szary, pełen rozkładu i zniszczenia. Nie pomogła niepodległość, nie pomogła konstytucja. Na ścieżce w parku zobaczył, jak z topniejącego śniegu wyłania się czerwona, dziecięca rękawiczka, i nie wiadomo dlaczego ten widok głęboko zapadł mu w pamięć. Uporczywe,
    ślepe odradzanie się. Bezwład życia i śmierci. Nieludzka machina życia”.

    Olga Tokarczuk
    „Prawiek i inne czasy”

      1. ps.
        update, bo już nie wiem, co Robię (d. Czytam).
        „…Co najwyżej…”

        ~Waldek do ~sadfgh: Dlaczego największe prymitywy zjeżdżaja do Warszawy, a potem chcą ją przebudowywać na swój wsiowy sposób. Na decydentów powinno się wybierać ludzi, których trzy wcześniejsze pokolenia mieszkały w Warszawie. Prostych cepów i ich wizji miasta tu nie chcemy. Niech sobie buduja nowoczesność w swojej wiosce.

        (tamże.)

  3. nie wiedziałem, że u nasz się synagoga chwieje
    to pewnie teraz i Szting nie zagra
    bo basem będzie dudnił
    i ja temu też trochę winny
    często tamtędy przebiegam
    i tupię

    1. Trony upadają, Serafiny takoż, Gudzowaty nie żyje, Brzoza złamała się na wysokości 666, płonie hotel Gołębiewski w Mikołajkach… to czemu by i Synagoga miała być Lepsza (ew. Gorsza; jak Pan jesteś tenno… no? ten… Partnerski? cóż jakóś.)
      wanda, co nie chciała palikota bo był z enerde.

          1. ale z tym Prajaszczurem (i.e. powrotem do Korzeni, Źrodeł, Podstaw Dołu…) — to coś jest:

            Wszystko wskazuje na to, że premier Tusk idealnie trafił w dołek i że jego prognoza dotycząca obligacji dość mocno rozjedzie się z rzeczywistością.

              1. ten dreamliner? z rozczarowania pewnie… (zresztą: spytam się go, jak Tam dotrę kiedyś.)

Możliwość komentowania jest wyłączona.