Miasto dla Samochodów.

Ktoś ma jednak paranoję
Może ja czegoś nie rozumiem i to ja mam paranoję. Może jednak tę paranoję mają urzędnicy, również p. A. Duch. Moje wątpliwości wynikają m.in. z poniższych powodów.

    1. Jeśli prognozy pokazują, że ruch na Wałach Jagielońskich będzie się zmniejszał, to dlaczego argumentem przeciwko likwidacji tunelu jest zwiekszenie korków?
    2. Jeżeli korków nie zwiększają światła na sąsiednich skrzyżowaniach, to dlaczego jedno dodatkowe przejście pogorszy sytuację?
    3. Jadąc w kierunku Orunii i tak stoimy na światłach na wysokości wylotu ul. targ Rakowy. Czy nie można przesunąć tych świateł i linii zatrzymania dla samochodów o 15m w kierunku Huciska i umożliwić swobodnego przejścia dla pieszych?
    4. Dlaczego Gdańsk „zielone miast”, przyjazdne dla rowerzystów i pieszych, miasto propagujące transport zbiorowy jako alternatywę dla samochodowego tak chętnie spycha ludzi do obskurnych, klaustrofobicznych tuneli. Dlaczego buduje ulice (najnowszy przykład al. Havla), które łączą trasy samochodowe (te istniejące i te planowane), ale oddzielają od siebie ludzi?
    5. Po co opowiada nam się bajki o przedłużeniu Drogi Królewskiej? Przedłużonych na planach osi nie widać w rzeczywistości. Czy gdybyśmy dziś gościli w Gdańsku króla to musiałby jechać przez tunel? Konno? Karocą?

Może to ja mam paranoję, ale myślę, że miasto, które jest partnerem w tak poważnej inwestycji i które poważnie traktuje swoich mieszkańców powinno stanąć po stronie mieszkańców właśnie. Nie tych mieszkańców, którzy najwięcej narzekają na korki, ale wszystkich mieszkańców dla których trzeba tworzyć przyjazną przestrzeń na dziesięciolecia. Zachowanie status quo jest rozwiązaniem najłatwiejszym. Obserwując działania gdańskich urzędników (z prezydentem i jego zastępcami na czele) nie mogę się oprzeć wrażeniu, że wybierane są rozwiązania, które wymagają najmniej wysiłku.
marcin

galeria-baltycka-wiadukt-2013

← Poprzedni wpis

Następny wpis →

10 komentarzy

  1. makowski

    Pan Andrzej Duch wspomniał że nasze śrudmieście ma najkrótszy
    czas przejazdu przez nie samochodem. I tu jest pułapka nie wiem czy pan to zauważył. Prawie nie mamy śródmieścia dlatego tak jest.
    Idąc tą drogą za kilka lat będziemy mieć jeszcze mniej śródmieścia w śródmieściu a czas przejazdu przez nie będzie porównywalny z czasem przejazdu przez Tczew czy Rumię. Takie podejście marginalizuje znaczenie śródmieścia. Skoro mamy najlepszy czas w Polsce to może warto by się zastanowić czy nie wydłużyć go robiąc kilka normalnych przejść dla pieszych z korzyścią dla wizerunku śródmieścia i komfortu poruszania się po nim.
    Przecież łatwy względnie przejazd jak w tej chwili zachęca tylko kierowców by jechać tranzytem przez centrum. I podoba im się to, nie dziwię im się, ale to ludzie którzy często w samym śródmieściu nie bywają i nie mają tu nic do załatwienia. Po prostu jest najszybciej.
    Dziki Rex
    (…)

      Od przedszkola znałem taki wierszyk
      Siedzi baba na cmentarzu,
      Trzyma nogi w kałamarzu.
      Przyszedł Duch,
      babę w brzuch.
      Baba w krzyk,
      a Duch znikł.

      Wydaje mi się, że pozwala on lepiej zrozumieć tematykę artykułu.
      Gdańszczanin jawny

    (…)
    Patrząc na Pana Ducha podczas wystąpień publicznych
    stwierdzam, że nie potrafi on nawet dobrać krawata do koszuli
    a odpowiada za architekturę i urbanistykę Gdańska
    gue
    (…)

    (tamże.)

  2. mr makowski

    no i Będzie w zasadzie Lepiej:

    Co więcej – sytuacja wygląda w zasadzie trochę lepiej niż w 2012 roku – to był czas kilku otwarć i uroczystości rocznicowych, na które musieliśmy przeznaczyć sporo środków, w tym roku tego typu wydatków nie będzie, więc tak naprawdę środków na bieżącą działalność instytucji kultury i imprezy będzie w zasadzie więcej.

  3. Gdańsk też miał króla? Fuck me. Kiedy ktoś się przyzna do pierwszego sekretarza poza Ślunskiem?
    (rowery to zaraza)

  4. euro collapse

    Droga (i) Kurewska

    • mr makowski

      nie, to by była Krzywa Wieża (torre pendente); a u Nasz wszystko Prosto (jak rabarbar).

  5. oj tam oj tam.. co się ducha czepiacie? Duch postać ulotna

    • mr makowski

      ja (= JA) tylko cytuję… (i proszę o niski wymiar Kary gdyż współpracuję z wymiarem. albo z umiarem, gdyż mnie sie myli; wiadomo.)