Grudniowy koncert Jordi Savalla, wirtuoza violi da gamba, byłby po prostu koncertem wielkiego muzyka, który do tej pory nie gościł w Gdańsku, gdyby nie to, że miał się stać wydarzeniem niemal politycznym. Otóż poszła po kraju wieść, że na koncercie ma pojawić się sam premier! Słownie: PREMIER. Była to wieść tak niesamowita i rażąca, że sami organizatorzy i media częściej w anonsach wymieniali nazwisko słynnego potencjalnego słuchacza niż wykonawcy.
(…)
Niestety. Wyszło jak zwykle. Wbrew szumnym zapowiedziom i rozbudzonym nadziejom, premier nie przybył. Ponoć przysłał swojego doradcę, który tamtego wieczora robił za uszy premiera.






makowski
ps.
(jak zwykle.)
Harry Balls
Zaro, zaro w gazetach panie pi(s)ało, że lotnisko w Kielcach bankrutuje bo ma długi u gminy przez aeroklub. Nie chce mię się linka szukać bo był z zeszłego roku.
I pacz pan – nie wiedziałem że De Niro na skrzypcach zaiwania. Grał jakieś przeboje? Coś tej… no… Peszek albo Rodowicz?
mr makowski
to nie Niro tylko Mo gibson (pasja.)
Harry Balls
Pan mi ty fendera nie wstawia.
mr makowski
a kurzweil może być?
Harry Balls
nie
mr makowski
tak sądziłem. to niepopularny już dziś Autor parapetówek.
Harry Balls
chociaż po namyśle – może być bo pan na facebogu:
” One of its chief proponents, Ray Kurzweil, was on NPR recently talking about his plans to begin resurrecting his now dead father digitally”.
link od pana: http://www.smithsonianmag.com/arts-culture/What-Turned-Jaron-Lanier-Against-the-Web-183832741.html?c=y&story=fullstory
makowski
Tylko tyle mam Panu do powiedzenia.
Harry Balls
Pan się szopką zasłania.
makowski
Ja? toż Partia, Naród & Żąd — to robią; to co ja…