nieco filozofii: gadgetophile (czy to nie jakieś zboczenie?) cytuje text rozróżniający digital immigrants oraz digital natives; tych, którzy do nowej techniki dostosowali się, choć są „starzy” (wiek tu ma jakieś znaczenie, ale niekoniecznie) – i tych, którzy w niej wyrośli. przypomina to słynną tezę o roli starców w cywilizacji; kiedyś podobno byli potrzebni – bo doświadczenie kumulowało się wolniej, niż życie pokolenia; teraz stanowią balast, bo doświadczenie (technika etc.) rozwija się szybciej, niż można to opanować.
ale co wtedy z digital natives? przecież oni też uczą się tylko techniki, która jest, gdy są młodzi?





