22 myśli na temat “Tradycyjnie zamknięte.

    1. To prawda, bilety tanie. A wy się państwo targujcie o wizy do USA (d.promesy); tera za $100 z groszami odmówią wam wizy i gut, zniosą one to wydacie z $700 na bile , a urzędnik emigracyjny was nie wpuści bo mu wolno bez podania przyczyn i od jego decyzji nie ma odwołania. Sfotografują was i pobiorą odciski palców obydwu rąk – jak kryminalistom – a dane łącznie ze skanem siatkówki pójdą sobie do nowowybudowanej federalnej bazy osobowej w Virginii pod Waszyngtonem. Nie dość, że będziecie min. $600 do tyłu to w razie konfliktu US będzie mógł was rozpoznać pewnie nawet z kibla łodzi podwodnej pływającej pod biegunem.
      Uff…

      1. Urzednik i teraz z wiza moze nie wpuscic. Jeden z polskich znanych muzykow mial taka przygode kilka lat temu.
        Ja wize mam na dziesiec lat ale za kazdym razem jak przjezdzasz wbijaja piecztake i to ona okresla do kiedy legalnie mozesz przebywac. Mowilam przy kontroli ze ja tylko na 3 tygodnie przylecialam to i tak wbil mi 6 miesiecy, a babka ktora obok mnie siedziala i chciala w USA byc ciut dluzej dostała pieczatke na 1 miesiac. Obdzielał ten sam murzyn, wedlug kryterium „mam chusteczke haftowana”;)

        1. bo to jest dziesięcioletnia PROMESA. Daje prawo wsiąść do samolotu lecącego do USA, bez niej nie ma mowy bo se Stany popodpisywały umowy, żeby ludzi sprawdzać. Prawo amerykańskie mówi, że jeśli stanie się na amerykańskiej ziemi można złożyć podanie o azyl rozpatrywalne przez sąd, sądy wolne więc sprawa trwa i się w międzyczasie „ginie w tłumie”. Dlatego Straż przybrzeżna strzela do Kubańczyków na morzu by ich tylko nie dopuścić na plażę.

    2. a propos emigrantow;)

      Moj maz pracuje ale sie doksztalca plus potwierdza dyplom i pewnie jeszcze kika miesiecy potrwa nim dostanie wyzsza pensje, ja opiekuje sie malym dzieckiem ale w przyszlym roku moje dziecko pojdzie do szkoly i wtedy chce na pol etatu wrocic do zawodu. Aby to zrobic musze sie doksztalcic, stad moje poszukiwanie kursu zawodowego w urzedzie przez ktory zalatwia sie doksztalcanie dla doroslych i praktyki zawodowe.
      Efekt rozmow i skladania wnioskow o kurs – szokujacy. Nie tylko kursy mi za praktyczna darmoche zaproponowano, ale pani urzedniczka stwierdzila ze nasza sytuacja mieszkaniowa jest nieadekwatna do sytuacji i potrzeb zyciowych, zaproponowala wypelnienie drukow o doplate do najmu bo jak stwierdzila nam sie nalezy i powinnismy z tego skorzystac. Uleglismy Pani i powypelnialismy druki.
      W ten poniedziałek telefon z urzedu, Pani zapytala czy ja sie zarejestrowalam jako bezrobotna. Odpowiedz byla nie, bo sie opiekuje dzieckiem i dopiero za rok jestem zainteresowana powrotem na rynek pracy.
      Dzis sroda i informacja ze przyznano nam dodatek do wynajmu, ktory zostanie przelany na konto w najblizszy piatek.
      Jestem tu dopiero 6 tygodni a ten kraj mi oferuje kursy zawodowe za darmoche i dofinansowanie do najmu mieszkania, bo jak stwierdzila Pani urzedniczka nam przysluguje 3 pokoje a nie 2 ktore sobie skromnie za swoje uciulane wynajmujemy.
      My jako ludzie przyzwyczajeni do tego zeby sobie radzic samemu, najelismy 2 pokoje z ogrodkiem, i uwazalismy ze na start dla naszej trojki to wystarczy. A jak z praca sie poprawi to najmiemy cos wiekszego. A tu taki prezen gwiazdkowy bez gwiazdki.

      Szokujace jest nie tylko to ze urzednik sam nam to dofinansowanie zaproponowal ale i sam z siebie do nas dzwonil informujac o postepach w zalatwianiu sprawy. Jak sie dzis wyrazila kobieta z urzedu, list informujacy o nadaniu dodatku mieszkaniowego przyjdzie pewnie pozniej niz przelew bankowy dlatego dzwoni zebysmy nie byli zdziwieni piątkowym wplywem na konto!

      To cale zdarzenie traktuje wciaz z przymruzeniem oka bo jestem tu dopiero 6 tydzien ale juz wiem ze zostane na dluzej i jest oczywiste ze oboje z mezem z nawiazka oddamy temu Panstwu to co w nas zainwestuje i to pewnie w niedalekiej przyszlosci.

      1. Dzięki za normalny wpis. Ja już się cieszę i za szanowne państwo noweych emigrantów życząc jak największego dystansu od tzw. Polonii i z tego, że wkrótce będę miał tak samo, machając z samolotu bye, bye ohydnemu polskiemu krajobrazowi(cytując Vargę).

  1. Ja to jestem nie na bieżąco.
    Portale piszą o jakimś mężu jakiejś figury.
    Pewnie wszyscy wiedzą o jaką figurę chodzi, tylko ja taki niedoinformowany…

  2. Chyba figurze męża („jakiejś” — wymaga jednak, o ile się nie jest Hhamem, jak ja = tzw. Wielkiej Litery…)

  3. Co mają świnie do polityki?

    (…)działacze (…) występują w starożytnych togach, karmią się winogronami, a mężczyźni w maskach ze świńskim ryjem obmacują rozbawione towarzyszki (…)

    1. tak: Intelektualiści Krajowi — siedzą w Kazamatach i cierpią Niewolę i Upoko żenia… Pan Miecugow też płacze, że Media = siem Tabletyzują. czy cóś…
      ja to Gópi jestem i może źle to rozumję, ale piszę z serca, prawda?
      Biedni Oni, oj, biedni…
      (a to przez Nas, wiadomo. my som Gópki jak ja.)
      i sprawiamy IM cierpienie…

      (aa, i Tu wkleję, bo tu też bez sensu będzie.)
      „Chcieli odciąć radziecką gwiazdę z pomnika, dostali mandat”

      ………..

      „Zatrzymano mężczyznę, który trzymał w szafie granaty

      ………..

      „Komendant przeprasza za pogrzeb oficera SB”

      ………..

      „Nowy dyrektor Teatru Współczesnego sezon zacznie od oszczędności

      1. ->”(aa, i Tu wkleję, bo tu też bez sensu będzie.)”
        Pan nie wkleja bez sensu. Pan uprawia hipertekst dygresyjny (nie mylić z dygresją hipertekstualną).

        Odczuwamy pewnie takie samo zadowolenie jak dziecko z kawałkiem kredy lub cegły, które bazgroli po ścianach i chodnikach…

        1. no, chcą ze mnie kortazara zrobić… a jak ja już się tego angielskiego nauczę a Oni mnie do tego filmu nie zaangażują to co? zostanę z tym chimilzbachem jak Gópek…

Możliwość komentowania jest wyłączona.