22 myśli na temat “(zasadniczo nadal zamknięte, ale jest Konkurs do wygrania, no to.)

      1. Otworzy, Zamknie — co za różnica… (a skoro nie widzę.)
        komu i co mam mówić, od Kogo (i co) słuchać. no, nudy.
        jak to przed Końcem Świata.

          1. to dobre Zdanie. można je obracać w nieskończoność. np.
            „koniec trwa naj­dłu­żej, zwłasz­cza pod wiecz­ność”
            lub:
            „zwłasz­cza pod wieczność trwa koniec najdłużej”
            albo:
            „zwłaszcza pod Wieczór trawa kończy wiecznie”
            czy też…

            1. Pan się zapętla językowo w ten sposób. Ale spróbujmy z innym klasykiem:

              „Granice mego języka są granicami mego świata”

              Język moich granic jest granicą mego świata.

              Świat moich granic jest językiem mego grania.

              Granit mego języka jest granicą mego świata.

              Nic nie znaczy, ale jak brzmi! ;-)

  1. Na Październik też tak robili. Ten Słuszny – kiedyś.
    Pewnie gdzieś są jeszcze plakaty.

      1. A tego to nie wiedziałem – że kwiecień to miesiąc filmu radzieckiego.
        Pewnie dlatemu, że mnie bez opieki nie wpuszczali do kina.

        1. kwiecień = z racji urodzin lenina. ale krótko chyba, tak z koncówkę l. 70. (albo mnie się znów myli bo to był Cały Rok.)

            1. Znaczy się – albo krypotoleniniści, albo idą skojarzeniami.
              A „Stalkera” to sobie dziś obejrzę, dobrze żeś Pan podpowiedział.

    1. nie wiem: na razie zamknięte; ale, jak to w Porządnym („złotym”) byznesie = dbamy o Klyenta rekamujacegosię po Czasie (prosperity).

    1. …i 3 razy od siebie odsuwał Koronę…
      (taki mi Cytat, po głowie; ale na pewno mnie się myli.)

      1. Niech się Pan wynurzy z tej studni słów i cytatów i napisze coś od siebie.

        I niech Pan – bardzo proszę – nic nie odsuwa.

        1. a po co? Reality jest wystarczająco…

          „- Sprawa była dość skomplikowana. Projekt budowlany opracowywał inżynier spółki (…). Gdy ruszyła budowa zwolnił się z (…) biura i podjął pracę u wykonawcy (…). Opracowywał tam projekty technologiczne do własnego projektu budowlanego – mówi (…)
          Skontaktowaliśmy się z władzami generalnego wykonawcy (…), by ustalić kim jest projektant. – To współwłaściciel (…) biura projektowego, które było naszym podwykonawcą. Wiązała nas z nimi umowa o dzieło. Nie mieliśmy z nimi poważnych kłopotów…”

          (bez linku, bo po co. za to: z EFEKTEM:)

          5 mln zł wyda na naprawę…”

Możliwość komentowania jest wyłączona.