(…) Teraz jak ja piję, kiedyś lubiłem piwa się napić, na dzień dzisiejszy piwa nie piję bo się po nim gorzej czuję. Piję tylko czystą, i jest tak: piję w sobotę po 16.00, również we wtorek albo w środę, również zawsze po 16.00, nigdy wcześniej, broń Boże z rana. I jest tak: najpierw przyszykuję sobie jakiś posiłek, musowo coś na gorąco. Następnie otwieram butelkę, odlewam 100 gram do takiej innej co mam w barku. Następnie wlewam 200 gram do takiej estetycznej szklanki i idę coś przegryźć. Następnie udaję się do tego małego pokoiku gdzie mam łóżko i telewizor, tam wychylam te 200 gram duszkiem i popijam kawą zbożową. Włączam telewizor i kładę się na łóżko, pod głową mam dwie poduszki + jasiek więc wygodnie mogę oglądać telewizor. Często oglądam coś z nagrywarki, np. stare zdjęcia Kołobrzegu lub inne i przenoszę się w czasie. Po około 10 minutach czuję lekką euforię, nieraz później, a jak mnie co boli to wcale tylko takie tempe odurzenie. Po ok. 40 minutach wypijam kolejne 100 gram, i gdzieś po godzinie ostatnią setkę. W międzyczasie też coś przegryzę, i gdzieś między 19.00 a 20.00 idę spać. Na drugi dzień czuję się zazwyczaj dobrze, ale z rana z domu nie wyłażę, siedzę przy kompie albo sobie poleguję (…)
Blog Militarny, polityka, obiady, i inne…
Nie pijcie alkoholu
„To prawda, Nietzsche to mój ulubiony filozof, choć jeszcze nie czytałem żadnego jego działa, a zarys znam…”
Categories:
9 thoughts on “„To prawda, Nietzsche to mój ulubiony filozof, choć jeszcze nie czytałem żadnego jego działa, a zarys znam…””
Comments are closed.


To i tak lepiej niż nieboszczyk (świeć Pani…) Wieniczka.
Łzy komsomołki
Politura (nie mylić z politbiurem – tfu!)
Oraz inne takie…
Prawda (d. Правда). wielkie wrażenie
(= wtedy, w l. 80.; może dlatego, że maszynopis [powielany] był mocno nieczytelny i zaczytany…)
Ja tak mam po krakowanej kokainie. Wodka niezdrowa.
też nie zachęcam. (ale jakieś używki = jednak Trzeba… ja stosuję Tlen + kawę; ale Kawa tylko późnym wieczorem.)
Nikotyna. Kawa. Mycie zębów. (=mojawina, mojawina, mojabardzowielka…)
a jaj anton od tej popularnosci zwariuje?
nie powinno Mu zaszkodzić; a może pomóc…
nietzschem juz mnie Pan nie zdziwi.
oj, wię ojwję…