„Obywatele…” mark-e-think,poglądy,prawa autorskie,projektowanie,rynek paciorki i perkal dla Mas (albo Nas, gdyż).

paciorki i perkal dla Mas (albo Nas, gdyż).



Karmienie e-potwora. Amazon, DRM i krótkowzroczność wydawców
W USA rynek e-booków rośnie bardzo szybko, Stross szacuje, że w zależności od segmentu rynku jest to od 20 do 40% sprzedaży. Jaki udział w tym rynku ma Amazon? Jakieś? 80%, co czyni z niego faktycznego monopolistę, zdolnego do uzyskiwania od partnerów specjalnych warunków i w ten sposób skutecznie wycinającego konkurencję. Promując Kindle’a i rynek, którym rządzi, Amazon wpływa też na przyspieszenie popularyzacji e-booków, ograniczając dostępność części tytułów w wersji papierowej. Oczywiście z perspektywy klienta ma to swoje plusy – przede wszystkim spadek cen. Pozostaje jednak pytanie, co Amazon zrobi za kilka lat, kiedy e-rynek będzie większy od rynku publikacji papierowych, a rządzić nim będzie niemal w pojedynkę? To sytuacja Empiku do tysięcznej potęgi – przecież mówimy o zdalnej sprzedaży o nieograniczonym zasięgu, w wypadku której argumenty takie jak bliskość do lokalnej księgarni odpadają, bo punkt sprzedaży masz pod palcem.

A gdzie w tym wszystkim DRM? Jak pisze Stross:

    „DRM w e-bookach daje Amazonowi świetne narzędzie do wiązania klientów z platformą Kindle. Jeśli kupisz książkę, którą możesz czytać tylko na Kindle’u, to naturalnie niechętnie przeniesiesz się na inne platformy…”

1 thought on “paciorki i perkal dla Mas (albo Nas, gdyż).”

Comments are closed.