„Obywatele…” materia,projektowanie,rynek,rysowane coś Optymistycznego… gwałtownie szukać czegoś, co.

coś Optymistycznego… gwałtownie szukać czegoś, co.





……………………
ps.
może to?

Na swojej działce każdy stawia, co mu się podoba, a całość wygląda jak wysypana na stół zawartość damskiej torebki. Chaos i jarmarczny bałagan przestrzenny. (…) Może myślenie o wyjątkowych wartościach Gdańska twardo zderza się z rzeczywistością braku chętnych do inwestowania?

(i nie mówię — cytuję znaczy — tu o gdańsku; czy Tamtym Konkretnym Projekcie; a o całości. męskim szowinistycznym zdaniem Moim = Ten Kraj – wygląda jak wysypana na stół zawartość…)
i nie mówię tu o Urbanistyce czy (tzw.) dewe Loopperach.
i nie mówię tu (tylko) o (tzw.) Decydentach.
chaos…

    – ale czy to, co mamy = można nazwać „chaosem” (gr. Χάος Cháos, łac. Chaos „pustka”)

…rodzi chaos, jednak.

Niektóre sekty gnostyckie utożsamiały go z pierwotnym Abraxasem, czyli pierwotnym stanem, z którego powstało, wszystko co znamy, w tym sam Bóg…

bóg Urbanistów, Polityków i Porządnych Obywateli.

10 thoughts on “coś Optymistycznego… gwałtownie szukać czegoś, co.”

    1. tak, gdynia ma się (chyba) nieźle, rządzona przez (post) Pisowca; znaczy: ex-doradcę LK — a nie przez Peo ;-)

      W wyborach w 2010 został wybrany na czwartą z rzędu kadencję, otrzymując 80 345 głosów (87,39%)

        1. tym Gorzej: albowiem 1dyna Patryjotyczna i Smaczna to salatka Jarzynowa z (tylko i typowo Polskim!) majonezem…

Comments are closed.