„Obywatele…” materia,rynek „Kto nie ma miedzi ten…”

„Kto nie ma miedzi ten…”

Mechanizm transakcji do prześwietlenia przez KNF był taki: ktoś na 80 minut przed wystąpieniem premiera sprzedał na krótko (czyli pożyczył i sprzedał po to, aby potem odkupić taniej, oddać pożyczone akcje i zarobić na różnicy między transakcją sprzedaży i odkupu) 4990 papierów po kursie 165,10 zł. Transakcja zdecydowanie wyróżnia się wielkością od innych…

wszystkie Świnie równe? czy tylko ja mam Paranoję…



………………………
ps.
(naprawdę) bez związku z dalszą częścią wpisu (przypominamy, radzimy…)

Kto nie ma miedzi ten na dupie siedzi.
(…)

    Ale zanim zacznę się rozpisywać o tym jak byłem złodziejem. I z wylewności podam szczegóły za które będę się musiał tłumaczyć. Bo kurwa za to że właściciele swoich dzieci na legalu mogą chlać wódę i się napierdalać wzajemnie to państwo nie jest zainteresowane. I niech spierdala.
    (…)

i dalej, ibidem:

Anaste

    W Szczecinie kilku chłopców wpadło na kradzieży kabli na nieużywanej starej stacji. Pan prokurator wnosił o zmianę czynu z kradzieży mienia, na terroryzm … A ja się wpatrywałam w podarte buty jednego z chłopców.
    „duże Złodzieje małe wieszają…”

(podobno john gay, poeta angielski [The Beggar’s Opera, 1728]; ale ja z Pamięci cytuję — to może to „Das Kapital” jednak…)

5 thoughts on “„Kto nie ma miedzi ten…””

  1. Polska w budowie (=młody skocz po piwo, a my tu z panem majstrem zarobimy na prezenty na święta)

  2. Jakbyś tak Panie na te miedziane pierścionki z tombaku, to siły na internet i ochoty to całe zarabianie odbiera. Może od stycznia bo wtedy „ma się odmienić” Pozdrawiam.

Comments are closed.