cherubimantegna.jpg aa, taki texcik;
dzięki
panu Przyczynkowi znaleziony…
głupotka taka, drobna.
o… wielokolorowości. chyba. a więc:
o Rzeczy ginącej.
chyba.
zgodne Chóry Cherubinów.

    W Pana pracy zaniepokoił nas między innymi zbyt – naszym zdaniem – uproszczony podział paradygmatów na faszystowskie, liberalne i socjalistyczne. W ten sposób zniknęła jakby szansa na uprawniony opór z prawej strony w obliczu nadużyć liberalizmu, kapitalizmu i demokracji liberalnej, gdyż wszelkie tego typu poglądy otrzymują etykietkę faszystowskich.

    A przecież ogromne obszary tak konwencjonalnie zwanej Prawicy można tak brutalnie zawęzić jedynie w perspektywie Końca dziejów.
    Ostatecznie „po prawej” znajdują się ludzie, którzy nie byliby w stanie porozumieć się nawet co do najbardziej podstawowych tez: tomiści i Nietzscheaniści, klasycy i romantycy, zwolennicy teorii prawa naturalnego i historyzmu itd.
    (Co więcej, libertarian i obrońców demokracji liberalnej w czystej postaci również często umiejscawia się na prawicy, czasem – jak libertarian – wręcz na skrajnej.)

7 Odpowiedzi do “a text – niby o Słowach. pojęciach i etykietach…”

  1. Makooooooowski!!!!!!!!!!!!
    Wielokolorowość Rzeczą Ginącą?????????
    Owszem, Mc’Donald’s, Myszka Miki (lubię), Harry Potter (też, a co?) shomogenizowane programy komercyjnych TV (po prostu nie oglądam), te same towary w marketach całego świata….
    A poza tym (jeden z wielu przykładów): Przystanek Woodstock (on sam jak łąka w pełni wiosny) i …..Przystanek Jezus…
    Rusz się trochę Makowski….odśwież wspomnienia lat młodych.
    No i sam text Fukuyamy:
    Ostatecznie „po prawej” znajdują się ludzie, którzy nie byliby w stanie porozumieć się nawet co do najbardziej podstawowych tez: tomiści i Nietzscheaniści, klasycy i romantycy, zwolennicy teorii prawa naturalnego i historyzmu itd
    ha! a jak dodać do tego lewice centra jakieś…..kolorów do zaj….
    Miałem zbożny zamiar poczytać Fukuyamę….ale zanim do tego doszło zobaczyłem tytuł „Koniec historii”. Skreślony jest dla mnie.

  2. (-:
    …………………………………………………
    ps.
    to nie text pana F. tylko jego krytyków – wyjaśniam młodszym Czytelnikom ten skrót myślowy.
    dla Fukuyamy świat jest prosty. i (może) dlatego tak go kochają Liberałowie…
    niestety.
    chyba założę (polską) Partię Libertariańską. precz z PO! ;-)

  3. nikt nie sprawdza. takie czasy. szybkie ;-)
    ale ja tex już „skresliłem” pana F.
    w końcu – historia się jednak dzieje. choć może tylko u nas, niestety :-/

  4. ->makowski
    no nie, veto ;) historia się dzieje wszędzie, od Bliskiego Wschodu, po Azję i Amerykę Łacińską Od kiedy Bush ugrzązł w Iraku, świat się spolaryzowal. Polityka stała się bardziej polifoniczna.
    Niewiadomo, co z UE. Jaki model autokratyzcnych rzadów ułoży się w Rosji, co z Chinami i Koreą Północną … My to jesteśmy koniuszek światowego ogonka.

  5. jah:
    no właśnie. Historia dzieje się teraz wyraziściej i szybciej niż kiedykolwiek wcześniej. I problemy z jej zrozumieniem przez przeciętnego człowieka (nawet niegłupiego) rosną. Bo jeszcze dochodzi zalew różnorodnych komentarzy lepszych, gorszych, pisanych w dobrej intencji albo i złej. Czytać to wszystko, analizować, próbować sens właściwy znaleźć po całym dniu pracy u Kapitalisty (to o Kapitaliście dobrze świadczy…znaczy: wydajność pracy ma…). Po co myśleć…zaraz mecz w TV, potem np. M jak miłość……

  6. no, dobra…
    dzieje się. ale dlaczego na Naszych Plecach? nie podoba mnie się to…

Komentarze są wyłączone.