w gigamarkecie naładuj do wózka duuużo – ale tylko greckie: oliwki, ser, Wino, statki…
pani w Kasie powie: – należy się XXL. nie płać. wzywają Kierownika. i doradców. i tysiąc Atletów.
po ciężkich, całonocnych negocjacjach Nadkierownik proponuje ci redukcję Twego zadłużenia wobec sklepu o połowę.
nadal nie płać. może wynegocjujesz – o 75%…
(„bierze się Tłustą świnię…”)







vontrompka
jednak: jeszcze inaczej. nie płać, ale obiecaj, że zapłacisz w ratach z procentem (a do Kierownika: zainkasuj premię za świetny deal i przekonaj Dyrektora, że wszyscy się na procentach suto obłowicie). a potem zabieraj koszyk. a potem nie spłacaj.
makowski
tak, Modeli (= rozwojowych) może być wiele…
Poop Giggle
Wiadomo stolica – greckie mają w sklepach.
makowski
a więc: z tych 50 (%) — 20 (%) idzie (wraca? cofa się?) na dopłatę dla Przedsiębiorcy z UE — jeśli ja dobrze…
(nie! na pewno niedobrze…)
makowski
fałszerz wyborczy
Tragedia arytmetyczna p.t. „odprawa dlugow greckich”
makowski
qadam
Ryba po grecku
„Wbrew nazwie niewielu Greków zna tę tradycyjnie polską potrawę „
makowski
tak: a Śledź po bruxelsku (my nie z soli ani z ryby ale z tego, co.)