Biedroń się skompromitował. Rozbawił Monikę Olejnik do łez
gdyż (ew.) kompromitacja rozbawia — a nie martwi…
(podobnie jak Niekompetencja, Nioeudolność, Nietolerancja… no i niemcy. słynne poczucie humoru Salonowo-niemieckie. do Łez dziecięcych z września.)


The clown with his pants falling down
That’s entertainment
tak: thisisthewayTheworldends \ not with a bang but with a showbusiness…
Pewnie Biedroń tym politologiem został przez łóżko:DD.
wiesz: ale jak w Tivi była dyskusja o tzw. krzyżusej Mowym — to on — i dominikanin z krakowa — gadał najsensowniej… (Przekuprofesor środa wrzeszczała jak na bazarze, św. cymański się obrażał, leszczyński wtrącał bez sensu a niesiołowski…) no a biedroń był rzeczowy i dowcipny, bez nachalstwa… aż Dziw.
Nie, no ja mu nie odmawiam walorów intelektualnych, gdyby nie specyficzna maniera (celowa chyba) to byłby całkiem w porządku. Nie zmienia to jednak faktu, że na studiach chyba co innego go pochłaniało:P.
chyba tak ;–)
pierwsze palikoty za płoty…
Super poziomy politologiji (nad wyrastaj) jak i wszystkiego co się z edukacją wiąże.
Ja lubię się śmiać z pierdzenia i kawałów o dupie – jakby p.Olejnik miała ich więcej to może bym i posłuchał…(za drobną opłatą na piwo).