tak czułem od zawsze! ziemia jest płaska…
via:
zielka; a dokładniej Geralt.
stamtąd też anegdota [?] – tak, aby nie umknęła…
Jest taka anegdota, gdy do benedyktynów do Tyńca zapukali świadkowie Jehowy żeby porozmawiać o Piśmie Swiętym, bo mają dużo wątpliwości i niejasności.
Benedyktyni zaprosili ich i zapytali w jakim języku będą rozmawiali, po hebrajsku, aramejsku czy łacinie bo polskiem tłumaczenie jest niedokładne i faktycznie jest wiele niejasności wynikających z niedoskonałości językowych.
Przybysze podziękowali za przyjęcie i więcej się nie pojawili.





