|
Larry Kilman Światowe Stowarzyszenie Gazet (WAN)
To, co niemiecka gazeta pisze o polskim prezydencie, nie powinno mieć żadnego wpływu na stosunki Warszawy i Berlina. Nawet jeżeli język publikacji jest wulgarny, a zarzuty nieprawdziwe, nie jest to wystarczająca podstawa do odwoływania rozmów na najwyższym szczeblu. Współpracownicy polskiego prezydenta powinni albo skontaktować się bezpośrednio z redakcją „Die Tageszeitung”, albo w ogóle nie reagować. Osoby publiczne muszą mieć twardą skórę, bo ich krytykowanie jest jednym z fundamentów wolnej prasy. Oczywiście, w zachodniej Europie zdarzają się publikacje kontrowersyjne, które nie podobają się w krajach sąsiednich. Ale nikt z tego powodu nie odwołuje wizyt na najwyższym szczeblu. Dlatego aż trudno mi uwierzyć, że właśnie taka była przyczyna w przypadku polskiego prezydenta. no comments. |
„Aż trudno uwierzyć"
Categories:

