„Apel do Prezydenta RP”


    Apel do Prezydenta RP w/s ratowania zabytków

    Drodzy Przyjaciele Warszawy,

    Na stronie Oddziału Warszawskiego SARP’u, dzięki inicjatywie i uprzejmości
    Prezesa Pana Jakuba Wacławka, który nas popierał od samego początku, ukazał
    się Apel do Pana Prezydenta RP w/s ratowania zabytków Warszawy:

    warszawa.sarp.org.pl/pokaz.php

    Chciałem tą drogą podziękować wszystkim, którzy wsparli Apel w poczuciu
    obywatelskiej troski o dobro Stolicy. Okazuje się, że zatomizowana na co
    dzień inteligencja Warszawy jest w stanie działać razem w obronie kultury
    wysokiej. To jest wielka wartość.

    Apel, który złożyłem na ręce Pana Macieja Klimczaka – Podsekretarza Stanu
    d/s kultury, konserwacji i twórczości, spotkał się z przychylnością
    Prezydenta RP. Pan Prezydent chce ratować zagrożoną kulturę wysoką i myśli o
    regulacjach prawnych dla całej Rzeczpospolitej stosownych dla XXI w. Jak to
    zrobi dowiemy się po wyborach. W międzyczasie Pan Minister Maciej Klimczak
    przyjmie w Kancelarii Pania prof. Danutę Kłosek-Kozłowską i Pana prof.
    Krzysztofa Pawłowskiego oraz moją nieskromną osobę na spotkaniu roboczym w
    końcu tego miesiąca.

    Warszawa jest królewskim miastem i trzeba jej przywrócić jej dawną
    świetność oraz kształtować nową. Jej siłą jest posadowienie na skarpie,
    będącej kręgosłupem miasta nad wielka rzeką, użyczającą jej bezustannie swej
    energii. Ongiś, kiedy na skarpie było więcej pałaców i rozkwitały wspaniałe
    przypałacowe ogrody, miasto i rzeka stanowiły organiczną jedność. Warszawa
    wraz z wiszącymi ogrodami za Sasów i Stanisława Augusta była zwrócona ku
    Wiśle a na jej brzegach toczyło się życie rzemieślników, oryli, piaskarzy i
    rybaków. Rozumiał to mistrz Bohdan Pniewski, który w latach 50-tych XX w.
    zaprojektował znakomite rozwiązanie architektoniczno-ogrodowe dla całego
    Podskarpia Starego i Nowego Miasta. Zlekceważone, niestety.

    Mówi się teraz coraz więcej o odwracaniu miasta ku Wiśle, są już trzy
    promy. Należałoby spełnić marzenie Prezydenta Starzyńskiego o bulwarach, ale
    bez schowania Wisłostrady, trującej ludzi, rośliny i zabytki w tunelu będą
    to pseudobulwary. Madryt potrafił zbudować 42 km. tuneli wzdłuż i w pod
    Manzanares a my zaledwie 900 m.

    Na szczęście tam gdzie nad tunelem jest Centrum „Kopernik” może działać,
    zwalczana przez Ratusz, Fundacja „Ja Wisła” Przemysława Paska, która dopiero
    co ustawiła ławki w kształcie jesiotrów. Wspaniale, że na praskim brzegu
    powstała ścieżka rowerowa, ale wypada na niej zaznaczyć miejsce skąd
    Canaletto malował swój „Widok Zamku od strony Pragi” w 1770 r. i zbudować
    tam kawiarnię jego imienia z tarasem.

    Należy za wszelką cenę chronić sylwetę Starego i Nowego Miasta i nie
    pozwolić by tę zabytkową panoramę oszpeciły wieżowce, którymi deweloperzy
    chcą ją oplombować. Pisał o tym architekt Pan Krzysztof Chwalibóg „Uwagę
    zwraca… zagrożenie bezpowrotnym skażeniem widzianej od strony Wisły sylwety
    Starego Miasta – obiektu Światowego Dziedzictwa UNESCO, bezładnym
    grzebieniem wieżowców.” („Polska polityka architektoniczna” w książce
    „Kultura a zrównoważony rozwój” wyd. Polski Komitet d/sUNESCO)

    Siłą Warszawy obok Wisły i Skarpy są też jej liczne parki (ok. 45) czym
    bijemy np. Paryż na głowę. W wielu mamy piękne pałace i rzeźby parkowe.
    Niestety poziom sztuki ogrodniczej, szczególnie jeśli chodzi o krzewy,
    pozostawia wiele do życzenia. Dobrze, że przywraca się stylowe fontanny
    przed Arkadami Kubickiego, ale należałoby odbudować tę przed Teatrem Wielkim
    i w końcu zrobić tam podziemny parking obiecywany od 4 lat, by zlikwidować
    obecny i uczynić plac przyjaznym dla ludzi.

    Nasze miasto musi odzyskać swoją klasę i wyrazisty charakter, elegancję i
    szyk, który traci na skutek zawłaszczania przestrzeni publicznej przez
    Ratusz pod hasłem McPlebeizacji, architektonicznej chaotyzacji i
    bilbordyzacji, czyli globalizacyjnej urawnirowki na modłę prowincjonalnego
    amerykańskiego miasta. Na szczęście uratowano Krakowskie Przedmieście, choć
    i tam potrafi dokazywać bezguście. Marzy mi się pokaz mody haute couture na
    Krakowskim, tak jak na otwarcie sezonu w Paryżu, gdzie z autobusu mogłem
    podziwiać Lindę Evangelistę, z dochodem z transmisji telewizyjnej
    przekazanym na zabytki Starego i Nowego Miasta.

    Jeszcze raz dziękuję wszystkim i serdecznie pozdrawiam,

    Jacek Dobrowolski

← Poprzedni wpis

Następny wpis →

19 komentarzy

  1. Wreszcie zrozumieli, że po PRLu to też zabytki (Starówka, Zamek).

    • a kto niby zrozumiał

      • (ps. Pański sceptycyzm ws. „zabytków” jest nieuzasadniony: pomijając Fundamenty (tych sporo), ściany (mniej, ale) — to jescze jest tzw. uklad urbanistyczny; być może ważniejszy, niz Kamienie i Cegły… których zdjęcie dam zara, Pan poczeka — oo, już dałem.)

  2. Mam mieszane uczucia. Z jednek strony po tysiąckroć TAK. Z drugiej strony jest tak wiele innych spraw związanych z miastem. I szczerze mówiąc (pomijam oczywiście kwestie przedszkoli, mieszkań komunalnych, etc) wolałabym zamiast kawiarni Canaletta, czyste chodniki… w sobotę przed południem dookoła Rotundy jest taki syf, że strach tamtędy chodzić :-(
    Trudne to wszystko… Jak robić, żeby każdemu dogodzić :-)

    • tak. złożone. i właśnie w f-bóku dalem cytat, może nieco złożony; ale o tym samym (chyba):

      – Czy nie można ograniczyć hałasu tramwajów? – pytał z kolei pan Henryk. I wypominał, że ostatnie wracają do pobliskiej zajezdni ok. 1.00 w nocy, a pierwsze wyruszają w trasę przed 4.00.
      Taki jest rozkład jazdy – odpowiadał Wojciech Jarosz, kierownik zajezdni.

      tak: Taka jazda.
      ale.

  3. Bez urazy, ale to w Warszawie są jakieś zabytki? (Pałac Kultury?), bo ja myślałem że w Krakowie.

  4. więcej tuneli.
    i kawiarni imienia.
    oraz odwrócić Wisłę.

    • panie V.
      tu idzie o ideę. o otwarcie warszawy na wisłę.
      (np.)

      W dziedzinie komunikacji planował przebić trasę N-S od ul Chałubińskiego, aż do pl. Mirowskiego oraz bezpośrednie połączenie Woli z Pragą tunelem pod Ogrodem Saskim, placem Piłsudskiego, wiaduktem i nowym mostem na przedłużeniu ul. Karowej. Plac Mirowski miał uzyskać połączenie z Placem za Żelazną Bramą, gdzie miał być wylot tunelu…

      (bosz, jacy Ci Ludzie = krytykanccy; i nic-a-nic Optymizmu i Dobrejwoli… wiadomo: polacy.)

      • to znaczy – ja też jestem za tym, że było Dobrze i Pięknie. i żeby każdy zarabiał pięć średnich krajowych.

        • to znaczy: ja jestem za tym, aby z Głową wydawać tę 1dną Średnią (Miejską).
          bez demagogii Panie V.

            (ale skoro Pan zacząłeś…)

          miasto („To miasto”) płaci Krajowi Miliony „janosikowego”. które, sam Pan piszesz — idą na jaglankę. na Pijaków, na Talony „pomocy społecznej”…
          (chcesz Pan kupić? u mnie, pod sklepem [„Spolem”] = zawsze dostępne… i Tanio!)
          a nie na (np.) faszystowskie Roboty publiczne na ten przykład…
          no to.

          • odbierz Pan ludziom Jaglankę, zobaczysz ich na tych Pięknie wybrukowanych ulicach, z tym brukiem w dłoniach.

            to wszystko jest Słuszne i trudno się nie zgodzić, że dobrze, żeby było dobrze. ciekawe, czemu nikt nie umie zaproponować sposobu Implementacji? może dlatego, że szczegóły są Trudne? albo wręcz Niewykonalne?

      • Potem będziecie płakać, że was zalewa co wiosnę.

        • jak się źle zaprojektuje — to będzie Zalewać. ale… (p. odp. dla Pana V.) = jak Dobrze — to nie będzie. można.
          bulwary nad wisłą — projekt i wykonanie Prez. starzyńskiego — w latach Wielkiego Kryzysu stawiane — do dziś dobre, choć nieskończone (z powodu Szffaba und Ruskiegokacapa).

  5. dziadparyski

    A mi się dzisiaj urodził syn. Warszawa może poczekać, kiedy indziej ją wyremontuję

  6. Order od Gajowego

    gajowy jest dobrym adresatem tego listu: juz wcześniej pokazał swoją troskę o wały(=bobry), nic nie może, ale na patrona-t będzie dobry.. Pisał właśnie kolega z belgradu, że tam nikt się od rzeki nie odwracał, to i teraz w tył zwrot nie trzeba robić. Ale co fakt to fakt. Nad rzeką pije się przyjemnie. Popieram więc słuszne starania, tylko żeby kanalletta ściekowego nie robili, bo smród latem nie do wytrzymania, a i przepisy sanitarne już nie pozwalają