Dizajn po polsku


Jak ustaliliśmy, sprzęt trafił do jednej z najważniejszych komórek resortu – Centrum Projektów Informatycznych. (…) Gdy oficjalnie zapytaliśmy biuro prasowe MSWiA o przyjęty sprzęt, 5 sierpnia otrzymaliśmy zaskakującą odpowiedź: – Centrum Projektów Informatycznych MSWiA nie dysponuje informacjami dotyczącymi przyjęcia darowizny, o której mowa w pytaniu – napisała rzecznik resortu Małgorzata…

pomalowali na Czerwono…

ps.

Zobacz także:

    Ilu z nas podsłuchują
    Adam Rapacki – wiceszef MSWIA – nie wie, ilu ma generałów
    Policja dostanie dostęp do naszych rachunków bankowych bez zgody sądu?
    Minister uwięził radiowozy
    (…)
    Połowa BOR strzela za słabo
    Auta dla GROM-u po znajomości

(ibidem.)
pomalowali.

← Poprzedni wpis

Następny wpis →

9 komentarzy

  1. A to prezent od tych z Wólki Warszawskiej, no czy jakoś tak pod Warszawa?, takie wielkie magazyny chińszczyzny, pan tam kiedyś byłeś? I nich się Chińczyków nie czepiają bo to teraz jedyny kraj na świecie co może pożyczyć kasy – nich który tam to Tuskowi powie, pan masz najbliżej = wiadomo Warsiawa.

  2. Kosowska. już raz się paliła; (nie, żeby zaraz Triady, ale…)
    „Hińczycy” — to też nie jest monolit, jednak.

  3. Nic nie rozumim – czy nie można zamknąć tego MSWiA w cholerę, a komandirów posłać na zieloną trawkę? Nie, szkoda trawy, na klepisko.
    A bankom to… nie wiem co w dupę i niech się kumają z polycją.

    • Dobra Rada: i w tym celu należy powołać nowe Ministerstwo ds. Zamykania Ministerstw; oraz Urząd…
      (i… a też…)

  4. No tak, Pan postuluje Postulat Aby Polska była Polską a Żąd sam sie Wyżywi…gratuluję poczucia Chumoru…

    • nie.
      ja postuluję, aby Każdy robił to, na czym się zna; albo przynajmniej sie starał (kurtyna ze Śmiechem opada.)

  5. Gałczyński, Teatrzyk Zielony Gęśl…

    • nie: szekspir, „hamlet”
      („czas wyszedł ze stawów \ losów klątwa zdarza \ że się nie zrodziłem \ na jego Lekarza…” — oto swobodna modyfikacja tłumaczenia Leona Ulricha…)

  6. Ta Wulka to się nie raz chyba paliła, tak jak w XIX wieku fabryki w Łodzi, wiadomo kapitalizm, nie jeden dobrze na tym wyszedł.