Ham Let. historia nieprawdziwa

    Podwórko osiedla strzeżonego, zamkniętego typu „malbork”
    SĄSIADKA I: – Pani tak tu sprząta… Dlaczego? To niczyje.
    SĄSIADKA II: – To wspólne.
    SĄSIADKA I: – No, mój mąż i ja mamy za dużo godności, żeby tak sprzatać….
    SĄSIADKA II: – A ja nie jestem chamem ze wsi i praca fizyczna jest dla mnie atrakcją..
    Dochodzi do rękoczynów.
    Kurtyna opada.

let the Ham be a Ham.
tak, Maozedong miał rację: konflikt Miasta — ze Wsią; a nie jakieś Klasy…

← Poprzedni wpis

Następny wpis →

13 komentarzy

  1. o znowu plagiat

  2. O dobro wspólne należy dbać.

    • makowski

      tak: i dlatego np. niektórzy otaczają Je szczególną Troską (przenosząc w bezpieczniejsze, Własne miejsce).

  3. Pani Nidżela od przepisów używać starych przepisow z Dixie, ale za to mieć duże cyce.

  4. ta Flaga cHin jakoś tak niedbale powieszona…i kolor gwiazdek niezabardzo….

  5. czyli biliard biliardów ( na wczoraj)