Dziecko ma Ego? ma. no to i ja…

raz dziennie spójrz na losowo wybraną sprawę z perspektywy Dziecka? nie potrafię: cały dzień — i Rzycie — tak patrzę. no, (jak) Dzieci = wszyscy (prawie) dookoła, jak dzieci (pijane we mgle).

Politycy kłamią obiecując ratunek

(i nie mówimy [= czytamy] tu o Politykach amerykańskich; opcja dla pizu: „radzieckich”…)
politycy jako Dobra Pani w przedszkolu dla Opóźnionych inaczej


no to Leciem Dzieckiem: lans. (gdyż Dzieci, wiadomo: są Brudne, Śmierdzą, Kosztują i Myślą Tylko O Sobie. jak Starcy prawie; albo pracownicy Korporacji — z kredytem korzystnie denominowanym w demotywatorze.)
albo i Ty.

…Makowski to również bezdyskusyjnie najlepszy fotograf doby punku…

(dodam, Pszepani — Ja! Ja! — iż też Grupę Vox fotografowalem, też.)

15 myśli na temat “Dziecko ma Ego? ma. no to i ja…

    1. a w Ogóle po co ma czytać? jakby w tych Książkach co mądrego było — to możnaby to = w 1dnej… (a jak jest tyle to na pewno błądzą.)

      1. Faktycznie pismo obrazkowe z kajkiem i kokoszem mniej szkodzi dzieciom niż fotografie zwyrodnialców ze sceny punkowej, robione przez „bezdyskusyjnego”.:P

        1. i zasadniczo: pójdę do pjekła (bez Orderów). ale nie będzie tam Nudziarzy; oni mają swoje piekło: nazywane Rajem.

Możliwość komentowania jest wyłączona.