że dużo Muzyków i Piosenkarzy i Podobnych:
Pod listem podpisali się m.innymi: Tomasz Sakiewicz, Jan Pospieszalski, Rafał A. Ziemkiewicz, Anita Gargas, Dorota Kania, Ewa Stankiewicz, Paweł Nowacki, Grzegorz Braun, Maciej Pawlicki, Michał Lorenc, Przemysław Gintrowski, Krystyna Grzybowska, Michał Rachoń, Joanna Lichocka, Bronisław Wildstein, Piotr Semka, Tomasz Terlikowski, Piotr Szczepanik.
(i ciekawe, kto się nie załapał na „m.in.”)

(a na zdjeciu: burza warszawska Z Przed Wczoraj; z okna na kole. bez związku.)






Stroeheim
same orły i sokoły…
..
to ja pójdę tokiem myślenia skazanego ob. Rymkiewicza, i w ramach wolności słowa zapytam:
„w jaki sposób Jarosław Kaczyński czuje się związany z czynami oraz ideami prezentowanymi przez jego pradziadka ze strony matczynej, wyznawcy religii mojżeszowej oraz wiernego sługi cara Rosji, patriotycznego mieszkańca Odessy?”
no przesz nie imputuje, ja jeno korzystam z wolności słowa
makowski
ja to mam problem: nie przepadam ani za Giewu; ani za Tymi 2gimi Oszołomami…
vontrompka
no wiesz Pan, ja rozumiem względy Estetyczne (uroda Michnika itp.).
ale jednak – tzw. prawda NIE leży po środku.
makowski
a Gdzie (że zapytam Prowokacyjnie, jak zwykle ;)? to jak przeciąganie Liny (d. Grubej Kreski): tera Sąd — przesunąl ją (= we mnie) w stronę Obrońcy tego ZMP-owca (tfu!) i Stalinisty rymkiewicza; przeciw Czerwonemu harcerzowi (tfu).
Sąd, ktory orzeka, że ktoś, kto nazywa mnie (np.) Złodziejem (= tego nie powinien robić…) — powinien być jednak Ostatnią instancją; a wcześniej (= powinno być, po ew. Negocjacjach 2stronnych) zdrowe Społeczeństwo; które ocenia (-łoby) Obiektywnie, nogami (= klikami, klaskami…)
a że tak nie jest? no, nie jest — i mamy Sądy. od oceniania…
(i Oszołomów, którzy w tym Sądzie pono wrzeszczeli: „trzeba skończyć z tymi sądami…” no, każdy = tę Linę w stronę Swojej Kołdry… no, jaka.)
Panie! ja się gubię w tym społeczeństwie (tzw.).
Stroeheim
a Wy Kierowniku sądzicie że ja tak z miłości do Adama i organu? no chyba nie sądzicie
mnie idzie tylko o jedno – skoro chcesz kogoś obrzygać [w tym wyp. werbalnie] to się nie zdziw że dostaniesz po ryju [w tym wyp. wyrokiem].
z wolnością słowa wobec bliźnich to jak z wolnością mojej pięści – Wy sami wiecie jak to szło.
i jeśli wyrok w sprawie o pomówienia jest ograniczaniem wolności słowa, to ja qrva chyba zaspałem jakiś ważny element w swojej edukacji – pewnie logikę formalną i ogólną
ja bym nie życzył sobie, by jakiś gość nawiedzony a bezkarny i zuchwały w poparciu rozmaitej ekstremy grzebał w tym, co robił mój pradziad: czy słusznie wchodził w lichwę z mojżeszowymi, czy prawidłowo robił strzygąc wiernych rzymskokatolickich w imieniu tychże Icków Goldblatów, itd. itp. – to ma się nijak do moich wyborów i decyzji
nawet wybory moich rodziców nie są moją odpowiedzialnością – więc po grzecznym poproszeniu o odpierdo..enie się od moich koligacji też bym poszedł do sądu.
albo się już zamknę bo się rozgadałem.
makowski
nie, nie sądzę. i się zgadzam (oraz: nie ;) tak: pomówienie jest pomówieniem. ale: czy nie można normalnie… (= bez Sądu, po ludzku, przy — niechby i koszernej albo niemieckiej, tfu — wódce? nie, tego rozkazu.)
sąd — to tylko Ludzkie określenie na niemożność. wiem, bo ze 2 razy sie sadzilem; a można było = bez.
(jak się później okazało ;)
telemach
Normalnie? Z Rymkiewiczem? Któren był w ostatniej dekadzie lekuchno oszalał?
A z czego by palestra żyła?
makowski
a to Poeta nie musi być szalony… ;))
Dirty Harry Balls
a burza prosze pana, czy burza jeszcze prawdziwie POLSKA na tym zdjęciu?
makowski
nie. ze Wshodu przyszła. południowego, ale.