i my to wszystko: dla Narodu… (d. 22 Lipca)

Mirek Usidus
Wczoraj wiralowała historia pana, który się deklinował a pani nie chciała mu w tym przeszkadzać. Dziś (za Grzegorz Lindenberg) taka historyjka:

    Kilka dni temu przy kasie księgarni pojawiły się dwie licealistki. Jedna z nich kupowała „Wesele” Wyspiańskiego.
    panienka1: czytałaś to?
    panienka2: no, trochę
    panienka1: tam jakaś Rejczel występuje, nie?
    panienka2: weź daj spokój. wiesz, że tam jakiś snopek napierdala?

Szewcy, Indyk i pokolenie czeskie w jednym. albo czeszki (to były).

← Poprzedni wpis

Następny wpis →

14 komentarzy

  1. Po co kupować książkę jak film jest?

  2. no ale ten ..snopek, Harry

  3. makowski

    Absolutem Brudny Snopek (ABS) napierdala…

  4. fieloryb

    ->”i my to wszystko: dla Narodu…”

    Jak się oni tak chwalili, to czemu pieniądze brali – a!

  5. snopek nasz symbol narodowy :)
    (z 22 lipca najbardziej lubię Wedla).

    • makowski

      i nawet jest Pomnik snopka w warszawie, pod Kace (albo może to Margaryny, bo mnie się myli jak zwykle…)

  6. czaszki… Bez serc bez ducha to szkieletów..

  7. Na festynie z okazji 22 lipca się piwa można było napić, a i kiełbase z bułką rzucili i musztardą oszywiście. Z wody (kiełbasa nie musztarda)tzw. strażacka. A bułeczka za 50 groszy – miodzicho.
    Tera ni ma festynu, piwo nie do picia, kiełbasa nie do jedzenia, a musztarda Kamisa. Fu*K.

    • makowski

      ja tej Kommuny nie obalałem. (ale cieszę się, że jej nie ma, choć Gówna wokól — niewiele mniej… tylko momentami ładniej opakowane — i piwo jednak lepsze; tu w stolnicy. gdyż na południu zawsze było lepsze a teraz jakie to nie wiem.)

  8. Ale bułeczka też po 50 groszy

  9. Wyspiański to te wesele z nerwów na Naród napisał – bo większa część ludzi jeszcze wtedy nie wiedziała że jest Narodem. Ale teraz to już do pana na blog przychodzi (pszychodzi?) chyba Naród?