still the same (City &…)

Pani joe donosi; a ja – konstatuję –znów ktoś – nie pytając mnie, czy chcę i te de – wziął moje; i dał do nawet niezłego, choć banalnego numeru. no to po co ja się tak męczyłem wtedy? dla dobra publicznego?!? w Peerelu… (Order poproszę: Sztandar Pracy; bo to Peerel 1dnak.)
no to macie jeszcze 1den; i se weźcie. mnie już niedługo nie będą potrzebne (ale i Wam za chwile też, bo przyjdą nowi, Młodsi idole — by Wam zaśpiewać nowe banalne numery o Miłości czy Mieście; bo mnie się myli…)
bosz, jakie to Banalne wszystko, jakie.



ps.
Paniprezes nie rozumie.

Nie do końca rozumiem przesłania tego artykułu. Tezy w nim przedstawione od początku do końca są nieprawdziwe. Składek za okres studiowania w poprzednim systemie w ogóle się nie naliczało. To był okres nieskładkowy.

Peerel jako okres nieskładkowy.

10 myśli na temat “still the same (City &…)

  1. powszechne. (=normalne). niestety.
    na demotach to samo. rzadko kiedy ktoś podaje źródło. no, niekiedy można spotkać podpisane: „źródło: internet”

  2. Za składki w PRLu to można było na te bahamy,karaiby i przylądki zielone,a teraz co? no
    co? na skwerek?Same emeryty.A taki Kowalski co ma teraz średnią 3.600 to wezmie
    pięcioro dzieci i pojedzie do babci na wieś na cały okres składkowy czytać banalne numery.

  3. a Ty jak zwykle .. nadmiernie drobiazgowy jesteś, nadmiernie. Se sklecił chłopina wew domie, a Ty się czepiasz

  4. a bo Ja — se też klecę w Doomie (sort of) — ale jakoś nie kradnę (bez po Dawania, skąd Ówętu Alnie bez pytania…)

Możliwość komentowania jest wyłączona.