Pani joe donosi; a ja – konstatuję –znów ktoś – nie pytając mnie, czy chcę i te de – wziął moje; i dał do nawet niezłego, choć banalnego numeru. no to po co ja się tak męczyłem wtedy? dla dobra publicznego?!? w Peerelu… (Order poproszę: Sztandar Pracy; bo to Peerel 1dnak.)
no to macie jeszcze 1den; i se weźcie. mnie już niedługo nie będą potrzebne (ale i Wam za chwile też, bo przyjdą nowi, Młodsi idole — by Wam zaśpiewać nowe banalne numery o Miłości czy Mieście; bo mnie się myli…)
bosz, jakie to Banalne wszystko, jakie.

ps.
Paniprezes nie rozumie.
Nie do końca rozumiem przesłania tego artykułu. Tezy w nim przedstawione od początku do końca są nieprawdziwe. Składek za okres studiowania w poprzednim systemie w ogóle się nie naliczało. To był okres nieskładkowy.
Peerel jako okres nieskładkowy.

Naliczało się nawet za liceum.
powszechne. (=normalne). niestety.
na demotach to samo. rzadko kiedy ktoś podaje źródło. no, niekiedy można spotkać podpisane: „źródło: internet”
źródło: bóg (albo internet, bo mnie się myli.)
Za składki w PRLu to można było na te bahamy,karaiby i przylądki zielone,a teraz co? no
co? na skwerek?Same emeryty.A taki Kowalski co ma teraz średnią 3.600 to wezmie
pięcioro dzieci i pojedzie do babci na wieś na cały okres składkowy czytać banalne numery.
eee w PRLu nie było składek (to wymysł neoliberalny) – był staż.
aha…. dziękuje za Twoim pośrednictwem pani prezes ;]
tak: Łubudubu.
a Ty jak zwykle .. nadmiernie drobiazgowy jesteś, nadmiernie. Se sklecił chłopina wew domie, a Ty się czepiasz
a bo Ja — se też klecę w Doomie (sort of) — ale jakoś nie kradnę (bez po Dawania, skąd Ówętu Alnie bez pytania…)
ja nie rozgrzeszam, ja se tak bagatelizują jak, pewnie, ta chłopina