a jak wyglądają Rekawiczki w mojej (nowej) Okolicy?

byłem wczoraj:
A. w Elektrowni („rwe” znaczy; kapitan — a nie Radio wolna e.)
B. w Gazowni („pegenige”)
C. w Urzdzielnicy (wola)
D. na wernisażu w Centrum Eleganckiego Świata ul. vox hall (lub foxal, bo mnie się)
no: Bieda w kraju –

    (…to Pani mnie ten rachunek może rozłożyć na dwie raty? aa… to za zeszły rok? a to ja nie płaciłam? cały rok? chyba płaciłam… nie? nie pamiętam…)

– aż piszczy; a Elity… no: elity mają się Dobrze; i jedzą francusskie pieczywo. a ja z nimi, (jeszcze) niekiedy; a niekiedy – w Lasku na kole, spacerniaku Emerytów, Biegających i Meneli – liczę Butelki, co jak grzyby po ulewie Nędzy rosną i rosną i rosną i…


Bieda u Kory? Sprzedaje dom za

każdy (= Narót) ma taką (= Biedę) na jaką.

5 myśli na temat “a jak wyglądają Rekawiczki w mojej (nowej) Okolicy?

  1. Ci co biedy nie znają
    Ci nie narzekają

    (śpiewać na melodię Erysia Claptona, Tears In Heaven, w kółko)

    1. i właśnie usłyszalem (a nie znałem, co nieczęste):
      Pieniądze nie dają Szcześcia – Bogatym…

Możliwość komentowania jest wyłączona.