a co tam w Stolicy? przeszłość, tylko przeszłość… („Konformista” no, książka; ale film przede wszystkim, kiedyś)

co kto ostatnio napisze – to ja się Zgadzam. konformista znaczy.

Zmodernizowany za ponad 11 mln zł plac Grzybowski będzie remontowany. Pół roku po otwarciu, urzędnicy ocenili i wycenili efekty postępującej dewastacji…




a to w związku z:
(było ale powtórzę, bo.)

Emil Oppeln-Bronikowski
Kie­dyś mówiło się, że „jebłem żech na szybko, jutro popra­wię”, dziś nazy­wamy to cyklem rapid deve­lop­ment & refac­to­ring. Ten sam kanał, ale lepiej wygląda na fakurach.

i dalej:

Emil Oppeln-Bronikowski
Nie no, nie tylko o fakturach. Jest też „dobre-samopoczucie-faktor”. Jak w dialogu:

    – Co dziś robisz?
    – Refaktoring klasy.
    – Co dziś robisz?
    – Weź mnie nie wkurwiaj, wczoraj zrobiłem takie badziewie-prowizorkę żeby odgonić klienta, ale muszę trochę taśmy klejącej tu dać, bo to muł nawet wg naszych standardów
    – Ha ha, tak. Dla mnie może zostać. Rób jak chcesz.

tak: robią, jak chcą.
(d. co chceta, albo.)

Zabytek nie zabytek, ale popatrzcie – Niemcy mieli nawet ponumerowane te bunkry, tak że dzisiaj jakby wziąć jakąś starą niemiecką mapę z 1945 roku to dokładnie byśmy się dowiedzieli co to za bunkier. A Polacy przez 60 lat nawet nie wiedzieli, że ten bunkier tam jest, mimo że po nim jeździły pojazdy.
Tak właśnie wygląda pojęcie o porządku Niemców i Polaków.
(…)

    wytrzeszcz
    Służył do walki z ruskimi, a więc jest to święty zabytek.

i tu mnie sie przypomina dowcip (?), przypisywany tow. stalinowi (a zasadniczo: atrybuowany jednak, mówiąc fachowo):

    – a co to za plac?
    – to plac im. tow. Stalina towarzyszu stalin…
    – a co to za Pałac?
    – to pałac kultury i nauki im. tow. Stalina towarzyszu stalin…
    – a co to za aleje?
    – to aleje Stalina towarzyszu stalin…
    – a ten? co to za plac?
    – to pl. Zbawiciela towarzyszu stalin…
    – no, Towarzysze: przesadziliście…

i zda mi się, że to nie tylko o tow…


(a tu: idzie o Sformuowanie; nie o meritum. gdyż nie podzielamy, jednak. każdy ma to, na co sobie zapracuje — choć czasem o tym nie wie. że to jego… Własne, latami wypracowane.)
[gówno.]

i inna Koleżanka, wczoraj:

    – (…) dochodzi do ciebie, że już nie zdażysz wszystkiego…

(zrobić.)
no, nie zdążysz.
ale po co się spieszyć, skoro.
(= pytanie retoryczne, bo sie spieszę.)

coś wścieka człowieka.

lecz po chwili to już mija mu
i wraca — do Rzycia.
(albo.)
konformista, wiadomo.
niemiecki bunkier umysłowy zakopany w polskiej ziemi…
ku pokrzepieniu Tramwajów.

a w obrazku: fragment – mego, a jakże! – opisu wyjazdu awangardowej grupy dżezzowej „young power” — do berlina d. zachodniego. wraz ze szczególami.
z 1988 roku.
ot, tak: bez związku — gdyż Oczywiście nieprawdą jest, jakoby…
(„jakoby nie było Przyszłości.” ona jest — i się staje. na-naszych-O.)

Na miejscu parowozowni powstaje… stylizowany market (…) ma lekko przypominać zrujnowany zabytek…

każdy (= w Przyszłości) ma to.
(na co.)

13 myśli na temat “a co tam w Stolicy? przeszłość, tylko przeszłość… („Konformista” no, książka; ale film przede wszystkim, kiedyś)

  1. kiedyś był browar przy Mińskiej… nikt juz tego nie pamięta, ani co ma przypominać klinkier na bloku (banku?) co teraz stoi w jego miejscu.

  2. a po co Nowym Ludziom = stare (= budynki, myśli, wspomnienia…)
    swoje zostawili (w miejscu, z którego się Tu przenieśli);
    to i moich — nie potrzebują.
    Postęp.
    Nowe życie.
    nowy świat.
    (wspaniały.)

    a i Pamięć = Utrwalamy. (pomnikiem Utrwalacza.)

    …cytował ten fragment wiersza, nie nazwałabym politycznymi. Były one raczej próbą utrwalenia pamięci

    1. wystąpienie publiczne, to może coś w rodzaju wieczorku poetyckiego było?? cytować każdy może jeden lepiej drugi trochę gorzej. niektórych kręgosłupy pewnie bolą od tej gimnastyki i to niekoniecznie mam na myśli to co u mnie, czyli przeciążenie fizyczne.
      .
      zostaje rozum.

      1. Rozum? a gdzie, bo nie dostrzegam… chętnie kupię — i rozdam (Narotowi).

        Co ciekawe, sam minister Sikorski chwalił się tym projektem, podczas podsumowania prac rządu. Wspomniał wtedy, że dyplomaci zostali wyposażeni w notebooki i smartfony, które są odpowiednio zabezpieczone. Zapowiedział również uruchomienie nowego serwisu wraz ze 150 witrynami tematycznymi, w tym również placówek zagranicznych. Cena projektu wynosiła około milion złotych.

        – W ciągu trzech lat mojej pracy resort stał się, w sensie zarządczym, globalną korporacją – mówił Radosław Sikorski.

        1. nie no ma chlop glowe na karku – majkrosoftem powinien zarządzadź
          jak za kazdy dzien zwloki dostaja 1000 zl
          portal mial byc gotowy rok temu
          to za dwa lata bedzie calkiem za friko
          Tanie Państwo

      1. jak „nic” jak?!?
        będzie Faszyzm (nazizmnieniemiecki) + Autostrady…
        (ale tylko do Wro; bo już na Śląsku niech se budują sami.)

Możliwość komentowania jest wyłączona.