Znalazłem padłego Dzika. (Konkretnie pani Andzia znalazła.) Niby nic: Dzik – nie żyje, nie robi mu już różnicy. Ale ja chcę zawiadomić
(obywatelski obowiązek, możliwe zagrożenie dla zdrowia i te de…).
Próba dodzwonienia się do odp. instytucji 2ch czy 3ch skończyła się vqrvem oraz odsyłaniem od A. do K. (że tak religijnie napiszę). A jedna Pani w sekretariacie trzeciej czy czwartej (III czy IV) instytucji („zakaźnicy w Pruszczu Gdańskim z siedzibą w Gdańsku…”) to nawet poinformowała mnie – zapewne żebym jej nie przeszkadzał w malowaniu paznokci pierogami na Święta i się odczepił – iż: oni tego nie załatwiają, robi to firma zewnętrzna
„Tak działa wolny rynek…” powie w nast. odc. Balcerowicz profesor. Przypływ unosi wszystkie Dziki, niektóre tego nie przeżyją.

Później, dla relaksu, postanowiłem odebrać przesyłkę (kurier Depede nie dowiózł oczywi. – i zostawił w sklepie). Cóż, sklep nieczynny, „odbiór przesylek w sklepie obok…” – Pan Sklepowy dał od tyłu szczęśliwie; więc mam. (I o co chodzi?!? mamy pański płaszcz i go panu wydaliśmy… uprze się taki…)

a na koniec zadzwonił Pantelemarketer:
– Pan Leszek Makowski? dzwonię w sprawie przedłużenia pana polisy ubezpieczeniowooszczednościowokapitałowej…
– I bardzo dobrze, że Pan dzwoni, bo od ponad dziesięciu lat tak do mnie dzwonicie i hurra! Wreszcie zapisaliście prawidłowo nazwisko. Niestety nadal imię się nie zgadza – a ja nadal nie mam, nie chcę mieć ani przedłużyć tym bardziej żadnej polisy, nawet tej pana Leszka (który istnieje, znam go; ale ma inny nr tel. – mr m.). Jakiś postęp wreszcie…
– To może pana wykreślimy z bazy…?
– O niczym innym nie marzę.


w tym kraju niepotrzebna jest Demokracja, ale żeby chwycić niektórych (Większość?) za ryja – i niech się wezmą do SWEJ pracy wreszcie. A już szczególnie ci w Urzędach, bo to z mojej (marnej) Emerytury płacone jest, też..
dobranoc Państwu
mr m.

ps.
a oto lokalizacja Dzika (truchła konkretnie), mieszkańcy Gda. / Wrze. i Oliwy – radzę omijać, przy drodze leży: Psy znajdą…
(A jak Ja nie zakopię to chyba do Świąt – nikt; choć maile z tym info – licznie posłałem; do spamu trafią, bo załączniki, wiadomo…)
m.