Fragment, który na pewno…

…nie znalazł się w dzisiejszym texcie Konrada Wojciechowskiego o Sławku Gołaszewskim, na pewno.

Przegadaliśmy wiele godzin, z czego niewiele znalazło się w mojej i Michała Szymańskiego książce-puzlu „Obok albo ile procent Babilonu?” Jeden krótki monolog tylko: 


[Gołaszewski] – No właśnie. Chronologia ma znaczenie. (w telewizorze ktoś mówi, że Niedźwiedzki oglądał ten film, „Beats of Freedom”, cztery razy i za każdym razem „się wzruszał…”) – Jaki Niedźwiedzki?!? Przewodniczący komisji artystycznej. To nie była żadna cenzura, żadna inkwizycja… (śmiech) Artystyczna komisja. (w poranku Hołdys) Tu dziesięć razy więcej mówi, niż w filmie… Co ci zrobić do picia? Ja to ich pieprzę wszystkich. Psychologia to nie jest dla mnie żadna wiedza. Czytam (Claude) Lévi-Straussa…

Bowiem był metafizykiem i filozofem, człowiekiem głęboko tolerancyjnym i dobrym – ale jednak pryncypialnym.

mr m.