Kiedy słucha się dziś „Telewizji” opatrzonej dopiskiem 2012 czy „Sejm mówi tak”, to wydaje mi się, że brzmią przerażająco współcześnie.
– Nie uważam, że moje historyczne piosenki są dramatycznie aktualne. Piosenka „Sejm” jest bezpośrednio związana z okresem 20–30 lat po wojnie, o wiele bardziej drapieżnym. Okresem szyderstwa i rozpaczy. Paranoiczna partia nie aspirowała do władzy, tylko ją za mordę wzięła i trzymała. Dziś też dzieje się wiele śmiesznego w Sejmie, ale mimo wszystko jest inaczej. Kiedy moja piosenka powstawała, nie było wiele miejsca na abstrakcyjny humor; jeszcze mniej było go na przykład w STS przed nami. Z kolei dzisiejszy kabaret Mumio ma go dużo więcej i może zrobić sobie genialną etiudę, jak facet podrywa dziewczynę na znajomość rozkładu jazdy tramwajem.
A „Telewizja”?
– Od momentu, kiedy mam pilota z czerwonym guzikiem albo dostęp do 200 kanałów, przestała być aktualna. Oczywiście są stacje, które chcą, by pozostała aktualna, ale nie trzeba ich oglądać. A kiedy pisałem piosenkę, kanału zmienić nie było można…

    Jacek Kleyff
    Kiedyś nie było miejsca na abstrakcyjny humor