Palma bis.

Prezydent sugerował też jednej z urzędniczek szybkie znalezienie funduszy na ten cel. Od tego czasu minęło kilka miesięcy, a 17-metrowy daktylowiec, który w 2012 roku przebił szklany dach palmiarni i od tego czasu stracił prawie wszystkie liście, w dalszym ciągu nie może doczekać się większej przestrzeni. Palma ciągle rośnie. W związku z tym konieczna jest rozbiórka istniejącej konstrukcji palmiarni, wzmocnienie jej fundamentów, podwyższenie rotundy o ok. 5 metrów, nowa, szklano-aluminiowa fasada nadbudowanej części.
(…)
– Szukamy partnera prywatnego, który chciałby komercyjnie wykorzystać ten fragment parku i wziąłby na siebie również podwyższenie palmiarni. Koszt tych prac oszacowano na ok. 2 mln zł – tak wycenia to wstępnie ZDiZ – wyjaśnia Michał Piotrowski z biura prasowego Urzędu Miejskiego.

Co z obiecanym ratunkiem dla daktylowca?

← Poprzedni wpis

Następny wpis →

5 komentarzy

  1. Lubię daktyle zawinięte w boczek.