Peerel, znów (+ 3cia Erpe).

Nie inaczej było z raportem o stanie majątku obywateli różnych państw, zaserwowanym nam przez bank Credit Suisse. Upokarzające dla III RP dane, mówiące, że Polacy są wielokrotnie biedniejsi od obywateli wszystkich bez mała krajów zachodniej Europy (np. od wcale nie najbogatszych Włochów, bagatela, 10-krotnie), obrońcy transformacji sygnowanej podpisami Sachsa i Sorosa z właściwą sobie swadą zbyli argumentami mówiącymi, że my bogacimy się dopiero od 25 lat, a narody z Zachodu już od dawien dawna (oczywiście o mających podobną historię i niemal dwukrotnie bogatszych od nas Czechach się nie zająknęli). Nie należy przecież zapominać, że w czasach całkiem niedawno upadłego peerelowskiego ancien régime Polacy mieli zablokowaną drogę bogacenia się i ekonomicznego rozwoju. Inaczej mówiąc, wśród zwolenników leczenia gospodarki szokiem istnieje szeroki konsens, dający się sprowadzić do tezy, według której w czasach PRL w miejscu, w którym obecnie znajduje się Polska, zionęła czarna dziura lub co najwyżej leżało odłogiem ubite klepisko, na którym tylko cudem jakimś egzystowały miliony ludzi. Dopiero po 1989 r. ruszyła tu w miarę normalna działalność gospodarcza, więc nie ma co się dziwić, że statystyczny Polak jest biedny jak mysz kościelna…
(…)
Teza mówiąca, że w 1989 r. Polacy musieli de facto zaczynać od zera, nie tylko łatwo wpada w ucho – jest też szalenie wygodna, gdyż w polskich warunkach w zasadzie zabezpiecza przed jakąkolwiek krytyką przemian. Każdy, kto chciałby z tak postawioną tezą polemizować, musi przecież zacząć w pewien sposób bronić dorobku PRL, a na to raczej nikt nie ma specjalnej ochoty. Raz, że był to reżim delikatnie mówiąc mało przyjemny, a dwa, że łatwo wtedy narazić się na łatkę ignoranta wzdychającego z sentymentem za mitologizowanymi w niektórych wąskich kręgach czasami Gierka.

    Piotr Wójcik
    Nie musieliśmy zaczynać od zera

16 myśli na temat “Peerel, znów (+ 3cia Erpe).

  1. Ja bym chciał jak zwykle polemizować z taką tezą i nie tylko o czasach Gierka – reżym sobie piniądz sobie – tak było. Skoro politycznie przechodzimy z szyldu na szyld to dlaczego wykrwawiamy się ekonomicznie? Bo jest interes do zrobienia.

    1. a Pan przeczytal text? a bo właśnie — albo ja sie mylę — to jest tam (chyba) napisane.
      (ale ja sie nie znam, to juz nie wiem.)

      Zakłady Papierowe w Kwidzynie były przedsiębiorstwem wyjątkowo nowoczesnym. Jeszcze pod koniec lat 70. za ok. 400 mln dolarów zakupiono sprzęt z Kanady, a za drugie tyle dozbrojono ziemię i rozbudowano infrastrukturę. Tymczasem Amerykanie z International Paper Group w roku 1990 kupili 80 proc. akcji za zaledwie 120 mln dolarów. Ale to jeszcze i tak nic, gdyż suma zwolnień podatkowych, jakie uzyskali w zamian za to, wyniosła w sumie… 142 mln dolarów. Inaczej mówiąc, dopłaciliśmy Amerykanom za to, że łaskawie wzięli od nas bardzo nowoczesną fabrykę. Dwa lata później prezes International Paper przechwalał się w amerykańskiej prasie, że takiej transakcji nie dałby rady zawrzeć pod żadną inną szerokością geograficzną na świecie.

      1. Czy chciałbyś wiedzieć, jak dalece zbankrutowane są nasze społeczeństwa? Finansowo i moralnie. Zanim odpowiesz twierdząco, przyznaj proszę, że masz swój udział w tym bankructwie. Nawet jeśli dysponujesz środkami, nie jesteś zadłużony lub nie przekroczyłeś 25 roku życia, pozwalasz, aby postępowało. Możesz mieć całe mnóstwo powodów i usprawiedliwień, lecz nadal na to pozwalasz.

        Nasze bankructwo finansowe i moralne prawdopodobnie najlepiej demonstruje sposób, w jaki traktujemy swoje dzieci. Moją ulubioną kwestią jest to, że każdy zapytany rodzic powie – klnąc się na wyznawane przez siebie bóstwo – że kocha swoje dziatki nad życie, ale fakty mówią inaczej. Miłość ta nie wykracza poza czubki naszych nosów lub poza najbliższy krawężnik…

          Raúl Ilargi Meijer
          (wersja oryginalna)
      2. Jawohl, przeczytałem i nie chcę polemizować z tekstem, ino z neoconami czyli większą (chyba) częścią społeczeństwa. Zresztą ja to od dawna twierdzę a pan mnie ostracyzuje.

  2. Dobre. Kompletny upadek moralny. Wystarczylo uwlaszczyc spoldzielcow, zebu ich nie interesowal los ich dorastajacych dzieci I mozesz pan pompowac banke mieszkaniowa. Zreszta zelazna lady tez uwlaszczyla Na komunalce obecnych emerytow angielskich… Tak sie kupuje poparcie dla bolesnych reform

      1. wydaje mi się, że — jak zwykle — Wszyscy żyliśmy w zupełnie innych krajach…

        Makowski‬
        i jeszcze to, bo Papier wtedy lubilem…
        (cyt.)
        Zakłady Papierowe w Kwidzynie były przedsiębiorstwem wyjątkowo nowoczesnym. Jeszcze pod koniec lat 70. za ok. 400 mln dolarów zakupiono sprzęt z Kanady, a za drugie tyle dozbrojono ziemię i rozbudowano infr…
        (kon. cyt.)

        

‪Paweł Wroniszewski‬
        Panowie stracili pamięć lub żyją w wyparciu. Rozumiem młodzież 20-letnią, że nie ma pamięci, ale my – dziadowie… Można dowolnie zmanipulować przeliczniki, ale jedyny prawdziwy – czyli pensja w dolarach jest nieubłagany.
        Pensja wahała się między 20 a 30 realnych dolarów, nie „transferowych dolarów międzynarodowych”. I w tym to czasie również funkcjonował żywo przypominający wywód z powyższego „rubel transferowy”.
        papier jest cierpliwy, fejs jeszcze bardziej

        Makowski‬
        (rozumiem zastrzeżenia, nie kochałem, łagodnie mówiąc, Peerelu, tfu; ale:) pensja, jak wiadomo, nie jest dobrym miernikiem — już bardziej jakis „koszyk dobr”. — i ja się generalnie nie znam, ale dobrze pamietam Papiernię w Kwidzyniu, o ktorej w tym t…See More

‪

        Makowski‬
        a co do „Panowie stracili pamięć lub żyją w wyparciu” — łatwo sprawdzić: Autor to rocznik już po-peerelowski (ur. 1984)

‪

        Docent Furman‬
        starszy jestem, i wiency pamiętam – ale jakem kontra to pewnie komuch

‪

        

‪Paweł Wroniszewski‬
        prl był fikcją i gospodarka prlu była fikcją (udawali że płacą, że budują, że produkują itd, udawali też, że się opłaca), więc można z niej wyciągnąć takie wnioski, jakie tylko dusza zapragnie.

‪

        Docent Furman‬
        dalej dyskusja będzie funkcjonować na dwóch niestycznych płaszczyznach, więc spór zejdzie na jakieś durne przepychanki – zanim to nastanie to ja mam jedną uwagę: absurdalność i sufitowość założeń gospodarki socjalistycznej nie zmieni faktu iż realny dorobek materialny w postaci myśli technicznej, technologicznej oraz w majątku trwałym był, pozostał i dzięki temu było co prywatyzować, sprzedawać albo i tylko rozpierdolić [służę ewent. przykładami]… polski PRL nie był bytem funkcjonującym w idealnie sferycznej bańce próżnianej

‪

        

‪Paweł Wroniszewski‬
        to może być też dobre pytanie, czy będziemy się zajmować tym, co zostało spierdolone, czy może spróbujemy coś zrobić na zaś. Ja zdecydowanie jestem za tym drugim i szkoda mi czasu na „szukanie winnego”. Zresztą z prawa z lewa i z środka szukających jest wystarczająco wielu, żebym sobie nie zaprzątał tym głowy.

        

‪Paweł Wroniszewski‬
        a no i zawsze jak się wzbudzę do pisania to potem żałuję, że się wzbudziłem…

‪

        Makowski‬
        PANOWIE: to (chyba) nie jest text o Peerelu, to, od czego się ta dyskusja zaczęła… ;–)
ale skoro już się dorwałem do głosu: jest tak, że jak mi Hydraulik coś spie. — to ja go już nie zatrudnię, ponownie. a z Państwem Tym (1989-…) jest tak…

  3. A o zlapanych szpiegach? Ja sie dziwie ze te asy wywiadu kogos zatrzymaly. Polski wywiad jest tak zakonspirowany ze za benzyne Na statoil numerowanymi kartami

    placi a te wszystkie karty maja ten Sam pin.

Możliwość komentowania jest wyłączona.