
…a Sony może mieć z tego powodu problemy: jeśli się chce być jednocześnie dostawcą zupy i łyżek, można zatracić dobry smak… Sony on Collision Course with Music Majors over MP3 – a Sony jest większościowym udziałowcem nieoficjalnej spółki, rządzącej światowym rynkiem muzycznym. to jak? samemu się za włosy do bagna wciągać?
„This is a step in the wrong direction for music and content” said one music company executive. Sony BMG, the record company half- owned by Sony Corporation, did not return calls yesterday on the potential conflict with its parent company.
do tego – niezły text o sonym; ale nie tylko:
The announcement that Sony’s sleek but pricey hard-drive disk players will now support MP3s could signal that the Japanese giant finally understands its dreams of an Apple-style vertically integrated and tightly controlled digital-music business might not be realistic. The move is clearly an about-face from Sony’s past approach. The MP3 format isn’t owned by any of the large players.
no i właśnie dlatego został: …the most popular way of storing and playing digital music…
ale czy Sony zdecyduje się dogadywać w kwestii licencji z Apple? nie sądzę, choć byłby to (kolejny) krok we właściwą stronę…
a u nas? po staremu. dostaliśmy właśnie info z Sony Poland nt. ich odtwarzaczy Hi-MD.
zawsze byliśmy dobrego zdania o technologii MD; ale to technologia ginąca.
The MP3 CD and MiniDisc will grow only modestly during this period. Meanwhile the mature home CD player market will stagnate.
MZ-NH1 – najbardziej zaawansowany model, oferowany z pełnym zestawem akcesoriów, m.in. stacją dokującą USB i pilotem z 3-wierszowym wyświetlaczem LCD ma kosztować ok. 2 000 zł. prawda, posiada wejścia USB i cyfrowe, linii, mikrofonowe; zapewnia transmisję 100x szybszą niż odtwarzanie… najtańszy: MZ-NH600 – ma kosztować ok 1100 zł.
kupilibyśmy może (gdybyśmy mieli akurat zbędne 20xstówa), bo to naprawdę dobry sposób, aby uzyskiwać cyfrowej jakości nagrania bez wydawania miliardów na sprzęt profesjonalny… ale czy to się daje się podłaczyć do Maca? bo Sonic Stage – jak mówią ci, co muszą używać nie jest rewelacyjne…
taaak. Sony musi się zmienić. tak jak jest teraz – zagryzie własny ogon. dobra technologia – która przegrywa na rynku popularnym z tańszą. znakomita zawartość (Sony Music to naprawdę wiele setek lat słuchania znakomitej muzyki…) – którą sami na tacy podają do tzw. piratowania – produkując nagrywarki, nośniki – a teraz łamiąc się w kwestii mp3. dziwaczna hybryda – a jaka ogromna! jak mamut. albo i większa.
(a małolat ze zdjęcia za pozowanie do niego zapewne kupił iPoda – kosztuje tyle samo (najdroższy u nas ok. 2100 zł; najtańszy – ok. 1200) – a jaki efekt wśród znajomych! takie czasy. młodzież jest cyniczna i myśli jedynie o własnych korzyściach. żadnego szacunku dla starszych, tradycji czy osiągnięć…)
szybkie update:
dobra, może patrzymy na to ze zbyt szerokiej perspektywy… oto australijska ocena produktu; bardzo chwaląca. i słusznie, choć nie zawsze lepsze musi wygrać (nie mówimy o polityce).
„Obywatele…” mark-e-think,pradzieje współczesności,prawa autorskie,projektowanie niczyj format rulez
