Głos wolny Rollingstonsów ubezpieczający.

Jacek Kurski z Solidarnej Polski upomniał się jednak o polskie zespoły.
Nie mam nic przeciwko koncertowi Rolling Stones’ów, ale niech będzie równowaga – mówił eurodeputowany Solidarnej Polski.

13 myśli na temat “Głos wolny Rollingstonsów ubezpieczający.

  1. Kasa to jedno a jakość to drugie w latach dziewięćdziesiątych byłam na koncercie i się delikatnie mówiąc rozczarowałam się jakością, a lata panom lecą. Jeszcze paskudniej było na Deep Purple bo z ich koncertu zwyczajnie wyszłam po 20 minutach (też lata 90-te). Szczerze, to dinozaury dobre i tanie są z płyty o czym przekonałam się już w dzieciństwie kiedy babcia wzięła mnie na koncert Miecia Fogga. Moja babcia miała obrotną koleżankę i tamta dosłownie zawlokła nas za kulisy. Chcąc nie chcąc z fankami czekałam na „mistrza”… kiedy to za zamkniętymi drzwiami rozległ się ryk, żeby te starocie sprzątnąć mu sprzed garderoby. Do dziś pamiętam oburzenie i komentarze mojej babci, która od Miecia była młodsza i jak to blondynka poczuła się mocno dotknięta jego słowami.
    Nie płaćmy nikomu, uczcijmy minutą ciszy, będzie tanio i elegancko.

          1. Fakt: w latach 80. też piłem (= głównie, choć mam słabą głowę, może dlatego?).

            1. Podyskutowaliście sobie?;))) Och jakie to typowe, Kargulowe… tylko zazdrość albo się licytować, albo obgadać – FUJ! Kompleksy i frustracja, skąd i dlaczego u Pana HB – wiadomo frustrat emigrant, ale u spełnionego zawodowo Pana Makowskiego?!?? Świat mnie nie przestaje zadziwiać. A swoją drogą to równanie mnie do Waszej podłogi mało udane, ba TA podłoga jest niestety tylko Wasza. Chociaż trudno Wam to sobie wyobrazić to istnieje świat gdzie nie trzeba się wstydzić że się coś ma, że się coś udało, że jest się w czymś dobrym. Nie trzeba być fałszywie cierpiąco pierdzącym. Ba! Nikt nikogo nie równa do parteru tylko dla poprawy własnego samopoczucia i ukojenia własnych frustracji… Bo to jest zwyczajnie oczywiste, że każdy coś ma i że każdemu coś bardziej lub mniej wychodzi.

              ps. Panie HB nigdy bym się do Pana nawet nie śmiała się porównywać, a co dopiero z Panem licytować na doznania.Boże uchowaj!! Panie HB, ja jestem towar z innej niż Pan półki (innej – nie znaczy ani gorszej ani lepszej ;))). Ja jestem towarem nieprzeterminowanym, ładnie pachnę i dobrze się prezentuję i od lat mam swój ściśle określony target;))
              pps. Przeczytajcie sobie wątek jeszcze raz. Mam nadzieję, że chociaż ciut głupio się Wam zrobi, bo naprawdę nieładnie się w nim prezentujecie.

              1. tak: ja wszystkim wszystkiego zazdroszczę a najbardziej Prezydentowi, że zna marylę Rodowicz, osobiście a nie z telewizora.

Możliwość komentowania jest wyłączona.