A jak Jesień — no to na plażę. Plaża jesienią: malina. Ludzi mało, jodu dużo. idźcie i tentego więcej, wedle uznania. (albo na Basen Narodowy, jak kto ze Stolnicy, wiadomo.)
Święto III Królowej RP.

Deszcz, jesienny deszcz…
Categories:
5 thoughts on “Deszcz, jesienny deszcz…”
Comments are closed.

Po pjeram plarzę nie wlato, po pjeram pszychacki, po pjeram cholinki, po pjeram utwożenia dla utwożeń bes opklaskuw.
Tak.
„interwencja w rzeczywistość” to się podobno nazywa i jest trendem Artystycznym a może (morze, tu konkretnie) i nawet Dokonaniem.
Wyobrażam sobie, że przedstawiona fotografia pokazuje pozostałość po śniadaniu 3. króli-ków.
3 Małych Wielorybów chyba.
„3 Małych Wielorybów chyba”
Lubiem to! :)