„Wszystko już zostało powiedziane, ponieważ jednak nikt nie słucha, trzeba wciąż zaczynać od nowa” A. Gide
dziś już cytowałem André (= gdzie indziej). no i inny fragment: telegram… („Po śmierci Gide’a Mauriac otrzymał telegram treści: Nie ma piekła. Możesz się zabawiać. Uprzedź Claudela. André Gide”) — tak: wszystko, kiedyś + dziś.
Tak. Pokręcony był. Na moj wsiowy gust byl tez zbyt homoseksualny.
ps. Jak mnie nachodzi i „musze” kupic butki to mi sie zawsze przypomina taki bonmot Gide’a: „Choisir, c’est se priver du reste” ;)))
a ja, Pszepani — uwielbiam. od Dziecka, bo nie miałem jeszcze dowodu os. jak prawie wszystko przeczytalem, a w tym cóś w Języku nawet chyba… (jakbym był jakiś… partnerski; alboco. ale to silniejsze ode mnie — jak loch jaki. no, niepoprawny.)
Cóż zrobić Pan zawsze jakiś nowocześniejszy od mła. Mła z tym pogodzona od lat.
Ja to czytałam wtedy, wprawdzie w tem języku Maupassant’a albo Elle (w Empiku bywało;)
Gide i Sartre to dopiero kiele osiemnastki, bo ja z tych normalnych nie z geniuszy;)))
Za mojej młodości dla mody to Cortazar’a i Borges’a trzeba było znać bo Gide i Sartre byli passe. Zabawne jest ze przy mojej ostatniej przeprowadzce Borges’a z tamtych lat na śmietnik wyniosłam, bo nikt go nie chciał. Ale Maupassant’a „Une vie” z tamtych lat jak współczesnego Makowskiego mam na mojej niu półeczce;)
tak: geniuszy tu nie widzę: tylko Pani i ja. Pani = światowa, to nie mnie oceniać. ja prosty syn rzolyboża.
(tak: w domu był piec węglowy, zaiste genialne urządzenie.)
ps.
(i na borgesa moda wróci… [i się znów cofnie; i…])
Ja usłyszałem, że piec tera nowobogacki, ale przynajmniej mogę książkami palić.
Panie: ja mówię o latach Mroków Stalinizmu und Gomułkizmu. (gierek dał mnie Ciepłą Wodę; a nawet moczar jeszcze. późny wiesław znaczy; ale nie wiedział, komu daje i to go Tłumaczy.)
A to sorry moja rodzina zawsze miała ciepłą wodę, nawet za okupacji i w Polsce i w czasie wojny w Anglii. A teraz jestem nowobogacki…
fajnie mieć Rodzinę…
Panie Makowski, pamięć u mnie jeszcze dobra i wiem po ile m2 pieca na tym bidnym „Żolyborzu”uuu.
Ja jestem tylko europejska. W Europejskim naszym wspólnym domu mieszkamy i Pan i ja… E_U_R_O_P_E_J_C_Z_Y_C_Y. O literackich trendach blablamy, no kulturka! I to bez alkoholu. Dlatego, pozwoli Pan, zakończę taką miłą cytatą:
„Inteligentni ludzie są często zmuszani do picia, by bezkonfliktowo spędzać czas z idiotami” Hemingway
płacą temu, co ma.
ja nic nie mam.
a Piec był oddany (= do Sp.) — a nie tak, jak dziś: „sprzedany”.
ale: co to za różnica? ani ja oddawałem, ani brałem (ani sprze.)
Ja nie osobiście tylko ogólnie. I w dodatku z zazdrości, bo mnie nigdy nie było na ten bidny m2 na Żoliborzu stać.
„Where there’s wine, there’s civilization” – Hubert de Montille
cywilizacja drożdży.
Panie to Francuz i on to mowił po żabojadzku i chodziło mu nie o socjal_drinki:)
Monille to znane winnice a ten gość Hubert to ciekawy człowiek. Odbudował ich świetność chociaż odziedziczył tylko zrujnowane 3 hektary. To znany bojownik kultury picia wina i to wina wysokiej klasy.
to za wysokie progi dla mnie. pijam Tanie Wina Chiszpańskie und Portugalskie z biedronki. (do polskich się jakoś przekonać nie mogę…)
Teraz jakby się niektóre książki spaliło to ludzie byliby mądrzejsi.
nie, bo zawsze trafiłoby na tych mądr (-Zejsz-) ych.
„Wszystko już zostało powiedziane, ponieważ jednak nikt nie słucha, trzeba wciąż zaczynać od nowa” A. Gide
dziś już cytowałem André (= gdzie indziej). no i inny fragment: telegram… („Po śmierci Gide’a Mauriac otrzymał telegram treści: Nie ma piekła. Możesz się zabawiać. Uprzedź Claudela. André Gide”) — tak: wszystko, kiedyś + dziś.
Tak. Pokręcony był. Na moj wsiowy gust byl tez zbyt homoseksualny.
ps. Jak mnie nachodzi i „musze” kupic butki to mi sie zawsze przypomina taki bonmot Gide’a: „Choisir, c’est se priver du reste” ;)))
a ja, Pszepani — uwielbiam. od Dziecka, bo nie miałem jeszcze dowodu os. jak prawie wszystko przeczytalem, a w tym cóś w Języku nawet chyba… (jakbym był jakiś… partnerski; alboco. ale to silniejsze ode mnie — jak loch jaki. no, niepoprawny.)
Cóż zrobić Pan zawsze jakiś nowocześniejszy od mła. Mła z tym pogodzona od lat.
Ja to czytałam wtedy, wprawdzie w tem języku Maupassant’a albo Elle (w Empiku bywało;)
Gide i Sartre to dopiero kiele osiemnastki, bo ja z tych normalnych nie z geniuszy;)))
Za mojej młodości dla mody to Cortazar’a i Borges’a trzeba było znać bo Gide i Sartre byli passe. Zabawne jest ze przy mojej ostatniej przeprowadzce Borges’a z tamtych lat na śmietnik wyniosłam, bo nikt go nie chciał. Ale Maupassant’a „Une vie” z tamtych lat jak współczesnego Makowskiego mam na mojej niu półeczce;)
tak: geniuszy tu nie widzę: tylko Pani i ja. Pani = światowa, to nie mnie oceniać. ja prosty syn rzolyboża.
(tak: w domu był piec węglowy, zaiste genialne urządzenie.)
ps.
(i na borgesa moda wróci… [i się znów cofnie; i…])
Ja usłyszałem, że piec tera nowobogacki, ale przynajmniej mogę książkami palić.
Panie: ja mówię o latach Mroków Stalinizmu und Gomułkizmu. (gierek dał mnie Ciepłą Wodę; a nawet moczar jeszcze. późny wiesław znaczy; ale nie wiedział, komu daje i to go Tłumaczy.)
A to sorry moja rodzina zawsze miała ciepłą wodę, nawet za okupacji i w Polsce i w czasie wojny w Anglii. A teraz jestem nowobogacki…
fajnie mieć Rodzinę…
Panie Makowski, pamięć u mnie jeszcze dobra i wiem po ile m2 pieca na tym bidnym „Żolyborzu”uuu.
Ja jestem tylko europejska. W Europejskim naszym wspólnym domu mieszkamy i Pan i ja… E_U_R_O_P_E_J_C_Z_Y_C_Y. O literackich trendach blablamy, no kulturka! I to bez alkoholu. Dlatego, pozwoli Pan, zakończę taką miłą cytatą:
„Inteligentni ludzie są często zmuszani do picia, by bezkonfliktowo spędzać czas z idiotami” Hemingway
płacą temu, co ma.
ja nic nie mam.
a Piec był oddany (= do Sp.) — a nie tak, jak dziś: „sprzedany”.
ale: co to za różnica? ani ja oddawałem, ani brałem (ani sprze.)
Ja nie osobiście tylko ogólnie. I w dodatku z zazdrości, bo mnie nigdy nie było na ten bidny m2 na Żoliborzu stać.
„Where there’s wine, there’s civilization” – Hubert de Montille
cywilizacja drożdży.
Panie to Francuz i on to mowił po żabojadzku i chodziło mu nie o socjal_drinki:)
Monille to znane winnice a ten gość Hubert to ciekawy człowiek. Odbudował ich świetność chociaż odziedziczył tylko zrujnowane 3 hektary. To znany bojownik kultury picia wina i to wina wysokiej klasy.
to za wysokie progi dla mnie. pijam Tanie Wina Chiszpańskie und Portugalskie z biedronki. (do polskich się jakoś przekonać nie mogę…)
Teraz jakby się niektóre książki spaliło to ludzie byliby mądrzejsi.
nie, bo zawsze trafiłoby na tych mądr (-Zejsz-) ych.