Początek dobrej powieści sensacyjno-miłosnej dla Ludu.

„A miało być skromnie i bez rozgłosu! Obecnie najważniejsze jest ustalenie, co się stało z kwotą ponad pół miliarda złotych…”



…………………..
i czy ja Dobrze –
(na pewno nie, ale pytam)
– rozumiem?

    • Państwo Polskie, poprzez (i dla, na…) swych dzielnych Urzedników & Struktury
    (np. samorządowe) — już dostało, co Jego; a teraz jest w pierwszej kolejności – z tego, co (na chwilę, może) odda – do ew. (dalszych) Roszczeń; (a jeśli wyjdzie Minus = podniesie się podatek; np. VAT. taki mus… z wyliczeń Ministrowi wychodzi.)
    • Obywatele — już dostali, co Ich. (= ach, co to był za ślub…)

…………………..
nie, ja na pewno źle (und Spiskowo) to rozumiem.
znaczy: nie.
…………………..
(a czy w „Ojcu chrzestnym” też była scena ślubu, czy mnie się już myli wszystko?)

11 myśli na temat “Początek dobrej powieści sensacyjno-miłosnej dla Ludu.

  1. „niech zajmie się tym ktoś opanowany, nie jesteśmy mordercami, choć ten grabarz twierdzi inaczej”

          1. Tak ma pan rację – ale to normalne że Agora daje bzdety – że musimy czytać te same książki(najlepiej Coelho), oglądać te same filmy (najlepiej Allena Woodego – kup kolekcję na DVD w sklepie Gazety), że potęga wielkiej Brytanii Skończyła się po 1 wojnie, a Stany wówczas zostały mocarstwem… Czy możemy już to wszystko zaorać i posadzić coś z czego mądrzy sami urosną?
            (cudowny zwrot „jakaś bolszewia” – która tak nam skopała dupę, że do dziś ekshumują ciała)

              1. Nie wię bo się z gupimi nie kątaktuję, nawet za piniędze. Ale agora ani tokfm to nie osoby. Tylko w USA korporacje to osoby i mają piniędzmi wolność słowa. U nas to jeszcze partyzantka. POniekąd.

                1. a ja Głównie z gópimi (= kiedyś, bo teraz do lasu chodzę; a tam Luc Kości mniej.)
                  no, taki Fach mam: nijaki. że z Ludźmi muszę.
                  no, prze.
                  Chlapa.
                  nie.

Możliwość komentowania jest wyłączona.