A oto arcydzieło Sztuki Rękawiczek (artglovu).

P2106929-low

(jak wszystkie – całkowicie naturalne, bez ingerencji Autorskiej – kto dziś ingeruje w proces twórczy, kto? chyba tylko kurator [ew. sądowy] – i bardzo niedawne; z tego tygodnia. nawet nie przedwiośnie jeszcze.

………………………
ps.

Zaraz! zaraz! a co było w projekcie? beton cementowy – po taniości zgodnie z sugestiami inwestora! Projektant zaprojektował, inwestor zatwierdził, wykonawca wykonał, nadzór odebrał! zgadnijcie w którym miejscu powstał błąd!
(…)
~Zubek

do mnie Pan mówi? („You talkin’ to me?”)
odpowiadam:

    w każdym.

(jak mniemam.)
mniejszy — a najczęściej Większy.
front jedności narodu w Błędzie.
(albo w Biedzie, gdyż mnie się myli.)
………………………

– Kobieta wypowiadała się strasznie niezrozumiale, co nasunęło dyżurnemu podejrzenie, że może być pod wpływem alkoholu. Wysłany patrol to potwierdził – relacjonowała policjantka.

Policja pod wpływem Literatury & Sztuki.

21 myśli na temat “A oto arcydzieło Sztuki Rękawiczek (artglovu).

  1. Na pierwszej fotografii uchwycona została Buka. Co niezwykle rzadkie, udało się Panu uchwycić ją z temperaturą (o czym świadczy zmieniony kolor cery i czerwony, zakatarzony nos).

      1. ps.

        Do 13 maja Sąd Rejonowy Warszawa-Śródmieście odroczył proces b. europosła Witolda Tomczaka, oskarżonego o zniszczenie w 2000 r. rzeźby Jana Pawła II w warszawskiej Zachęcie. Na wniosek obrońcy sąd zamówił opinię eksperta z dziedziny odlewnictwa.

        1. To wszystko wydaje się czasem jak „sen wariata śniony nieprzytomnie”:

          „wraz z Haliną
          Nowiną-Konopczyną”

          Słabo mi. Odmeldowuję się.

            1. Tylko wtedy, gdy słabnie mój wrodzony krytycyzm i odporność na absurdy codzienności.

          1. (…)
            What are we living for?
            Two-roomed apartment on the second floor.
            No chance to emigrate,
            Im deep in debt and now it’s much too late.

            We both want to work so hard,
            We can’t get the chance…
            (…)

            The Kinks
            „Dead End Street”
            (1966)

                  1. mam taki Problem, że sie coraz rzadziej utożsamiam. (a nawet: wartości ujemne.)

  2. Wszystko pikus! Mnie ostatnio tylko jedna wiadomosc zeelektryzowała, ano Panie Makowski po 20 latach demokracji i wprowadzania kapitalizmu największym pracodawcą w mieście stołecznym Warszawa jest…tadadam…tadadam…warszawska POLICJA.

    1. Proponuje jakas akcje zeby w koncu uchonorowac tego najwiekszego pracodawce na stołecznym rynku pracy, moze ich zgłoscić do jakiegoś Lauru czy innej nagrody?

Możliwość komentowania jest wyłączona.