to tylko notatki.
Sąd uznał, że pozwani mają za to przeprosić, gdyż narusza to ich prawo do dobrej pamięci po zmarłym. Jak mówiła sędzia Jolanta Pyźlak, samo powołanie się przez autorkę na cytaty Wiery Gran nie uchyla bezprawności jej działania, gdyż nie było potwierdzenia tego zarzutu, a Gran jako źródło była niewiarygodna, bo cierpiała na manię prześladowczą. Według sądu Tuszyńska w zbyt wąski sposób zdystansowała się w książce od tych słów Gran. Odbiór społeczny książki był taki, że był to poważny zarzut wobec Szpilmana – podkreśliła sędzia.
Od wyroku można złożyć skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego, ale nie wstrzymuje to nakazu wykonania wyroku. Pozwani nie przesądzili, czy złożą skargę kasacyjną. Tuszyńska oceniła, że „Wierze Gran znów zamknięto usta”. Wdowa po Szpilmanie powiedziała po wyroku, że jest szczęśliwa.
„Sąd: Szpilman nie był policjantem w getcie. Autorka książki musi przeprosić”
(więcej…)
