„Obywatele…”

(d. „Kochana młodzieży…”; d. oddajcie mi moje 5 minut; d. muzeum Rękawiczek; d. muzeum sztuki nienowoczesnej; d. w walce o sojusz Robotnika, Chłopa i Urzędnika Pracującego; d. salon zależnych; d blog elegancki & symetryczny.)

„Obok. Tom drugi” już wkrótce

(gdyż pliki w Drukarni.)

Tag: Поле́зный идиот

  • Mówią, że…

    putin przeszedł operację zachowania twarzy, nie udała się.
    mr m.

  • Wydawało się…

    Wydawało się…

    …że to NRF (RFN) przejęło NRD (DDR) – a po latach okazało się, że jest odwrotnie…
    Ten apel – to bełkot jak w „Neues Deutschland”.
    mr m.

    „Z jednej strony, że odpowiedzialność za niebezpieczeństwo eskalacji do konfliktu nuklearnego dotyczy wyłącznie pierwotnego agresora, a nie także tych, którzy mimo ryzyka dostarczają mu ewentualnie motyw do przestępczego działania. A z drugiej strony, że decyzja w sprawie moralnej odpowiedzialności za dalsze ,koszty’ ludzkiego życia wśród ukraińskich cywilów spoczywa wyłącznie na ich rządzie. Moralnie wiążące normy mają charakter uniwersalny” – czytamy.

    Apel do kanclerza Scholza: „Proszę powstrzymać trzecią wojnę światową!”

    ps.
    link do „The Telegraph” (tu tylko zrzut ekranu)

  • Zachód…

    To europejskie elity, głównie Francuzi (Voltaire, J.P. Sartre…), wprowadzały sowietów – już od XVIII wieku – na Salony. To elity, zafascynowane brutalną wielkością niedźwiedzia. Niemcy mieli swoich brutalistów, swych sadystów do podziwiania. Ale od 1945 roku, od tej (przereklamowanej i niedokończonej) denazyfikacji, gdy już nie można było podziwiać rodzimych potworów – Niemcy pokochali rosję i zapraszają ją na herbatkę. Plus do spiżarni – i oto skutki.

    Ale i Rodacy – nie byli wolni od tej zarazy…

    Po publikacjach Gurowskiego z roku 1834 ambasada ro­syjska oznajmiła mu łaskę cesarza, jak opowiadano sobie na emigracji w kołach Czartoryszczyków, i wydała mu paszport do Petersburga, gdzie siostra Gurowskiego, zamężna za Rosja­ninem, mieszkała z dwoma synami. Lata te petersburskie zali­czał potem Gurowski do lepszych w swojem życiu.

    Michał Janik „Prądy panslawistyczne i rusofilskie w okresie Wielkiej Emigracji” (1934)

  • Tow. Le Corbusier w pracy (Труд).

    Tow. Le Corbusier w pracy (Труд).

    nie czytałem jeszcze, ale zdjęcie niezłe, to daję link.

    Le Corbusier sitting in front of the construction site for the Tsentrosoiuz Building in Moscow (March 1931)
    The Graveyard of Utopia: Soviet Urbanism and the Fate of the International Avant-Garde

    z bloga: The Charnel-House
    le-corbusier-sitting-in-front-of-the-construction-site-for-the-tsentrosoiuz-building-in-moscow-march-1931

  • ślad po czymś. przed czymś?

    ślad po czymś. przed czymś?

    Tak więc, gdyby nie niechęć Polski, nie doszłoby do podpisania tego paktu, a „być może i II wojny światowej”.

    a na zdjęciu:
    coś, co było kiedyś częścią czegoś z czasu II WW na rogu ul. żelaznej i chłodnej w warszawie, tak: tam, gdzie był most, ale to chyba nie od niego. może brama do getta. może latarnia. może (najpewniej) słup trakcji tramwajowej, przed narożną kamienicą nr 26, tak: w warszawie, w polsce.
    przypadek? nie sądzę

    Most-ogrodowa-2010-ikona
    (więcej…)