i kontynuując: album chagalla (1960)

temat uroków Peerelu – pamiętając oczywiście, że to były, Panie Romku – azyle, ucieczki i getta; a w tym: w tematy nie-Peerelowskie zdecydowanie… itd.
ale.
ale dziś: „album chagalla” plakat – mego ojca, bo taki mam w zbiorach; ale pewnie było jeszcze kilka fajnych innych. spektakl był ponoć taki sobie, ale plakat – a i scenografia, też rodzinna – znakomita. mówię, bo widziałem, choć miałem ledwo 8 lat w tym 1960. a zresztą: więcej nieco – opisane tam (tak! tak… o jazzie też – i o pp. Choińskim i Gałkowskim, autorach, później też – texciarzach i te pe; popularnych gdzieniegdzie… ;)

Starsi pamiętają znakomitą grupę Rhythm and Bluesową GRAMINE, której twórcami byli nieżyjący już Bogdan Choiński oraz Tomasz Bielski, aktualnie właściciel agencji artystycznej oraz firmy fonograficznej i tłoczni SELLES…

tak: Starsi pamiętają, ale – co z tego wynika? niewiele…



……………………………..
a jest w tym jeszcze: „Jedziemy autostopem” – i Karin Stanek (1963) czyli Mateusz Święcicki, Bogdan Choiński i Janusz Gałkowski. no, długoby…


……………………………..
ale mówię: plakat jak plakat. niezły (imo), ale nie o nim. fascynująca jest poligrafia tych lat 60.
(ja, już aktywny w latach 70. i mocniej w 80. pamiętam – jako znacznie, znacznie gorszą. tak, bo jednak wszystko powoli [?] upadało: maszyny dawne, po-niemieckie – się psuły, części dla ich reperacji – nie było, bo dewizy… fachowcy wymierali…)
……………………………..
zobaczmy detal; w stanie dzisiejszym, w tym: papieru, który jednak był marny, nawet jak na tamte czasy:



to (moim niefachowym zd.) jest chyba flexografia (z farb wodorozcieńczalnych? chyba), albo nawet jakiś rodzaj kombinacji z sitem?

Maszyny fleksograficzne bywają doposażone w sita rotacyjne, czyli wspomaganie dodatkową techniką druku – sitodrukiem. Sitodruk pozwala na grubsze nałożenie farby niż technika fleksograficzna…

(ibidem)
– gdyż widać nałożone partie rastrowane (szary nr 1) i bezrastrowe (niebieski, czarny, chyba szary nr 2).
jakość tego druku – a mam w domu oryginał plakatu – jest porównywalna z oryginalnym rysunkiem! tak, wydaje się to niemożliwe; ale.
…………………………..
no, chciało się – niektórym (mimo Ustroju?)
a to był 1960 rok – czyli nawet koszmarne lata 50. nawet ;)
…………………………..
u-Aktualnienie:
• nieco nt. temat w „Obok”, polecam

11 myśli na temat “i kontynuując: album chagalla (1960)

  1. teraz pan krecisz pedeefa, wysylasz nie wiadomo komu, kto robi ctrl/cmd + P i jedzie
    już nie ma szansy, by sie napić z drukarzem

  2. Ale ja nadal nie znam (jak na analfabetę przystało) odpowiedzi dlaczego w recenzji napisano- historia przedwojenna dziejąca się w gomułkowskiej szarzyźnie i o co w takim razie chodzi bo książki nie widziałem na oczy. Chciałbym się coś dowiedzieć – z recenzji własnie – periodykowej – bo po to są recenzenci. A pan wychwalasz bełkot, że dobrze napisana owa recenzja.
    I myślę, dzięki za gomółkowską szarzyznę za to co wtedy powstało, za Karin Stanek, za plakaty, za filmy, za „Dziady” i za płaszcze ortalionowe z bazaru. Ale to już inna bajka.

  3. Analfabeta:
    no i tu się różnimy [*]: ja – nie dziękuję. rzeczy działy się mimo – a nie: „dzięki”… jak te maszyny: były – po niemcach i innych Zaborcach; a jak się zepsuły = to już ich nie było.
    [*] ps.
    takie różnice za gomułki byłyby potępione jednak… JEDNA ocena.
    ………………….
    a co do picia z pp. Drukarzami – panowie: nie przesadzajcie. znałem 100tki p. Drukarzy; i nie wszyscy pili…

  4. No jak trzech nie piło to faktycznie nie wszyscy. Pan romek się droczy, bo oczywiście ten gnom czerwony wiesław jeśliby miał przyłożyć rękę do rozwoju czegokolwiek to może by to była cenzura albo jakaś inna represja.

  5. 1. Wszystkie opinie są zgodne ze zdaniem opiniodawcy.
    2. Kultura wtedy i dziś to inna kultura. Co nas interesuje? Przecież to temat rzeka…
    3. Porównywać historię z teraźniejszością… Myśmy o tym nieco rozmawiali Panie Makowski – pamięta Pan? Nie ma jednej wersji historii, więc ciężko coś porównywać. Trzeba się dogadać i to zarówno co do podstaw, choć ważne są też imponderabilia.

    Ale podsumowując uważam, że dziś jest lepiej. Są większe możliwości, chociaż niekiedy nie lub źle wykorzystane.

    No i poza tym, byliśmy młodsi. :)

  6. Pingback: klatki brzuchate

Możliwość komentowania jest wyłączona.