„Leczenie dżumy dżumą”

To właśnie na szczeblu samorządowym zachodzi prywatyzacja kuchennymi drzwiami całych obszarów sektora publicznego. Dr Dawid Sześciło nazywa to pełzającą prywatyzacją – samorządy sukcesywnie pozbywają się swoich podmiotów na rzecz sektora prywatnego. Co więcej, robią to po cichu, jakby za plecami mieszkańców. Mowa szczególnie o szpitalach, które zamieniane są w spółki, a następnie oddawane prywatnym podmiotom na mocy ustawy o działalności leczniczej. Ale prywatyzowane są także szkoły, przedszkola oraz spółki komunalne. Samorządy są także w awangardzie outsourcowania usług publicznych, przez zlecanie ich firmom prywatnym – mowa chociażby o komunikacji autobusowej w wielu miastach, z Warszawą na czele.

Samorządy prowadzą także neoliberalną politykę przyciągania inwestorów, szczególnie w zakresie ułatwiania inwestycji deweloperskich i tworzenia galerii handlowych. W polskich miastach interes deweloperów oraz innego rodzaju inwestorów niejednokrotnie stoi przed interesem publicznym. Zalewane betonem są miejsca zielone, tereny publiczne oddaje się branży budowlanej, reprywatyzuje się budynki użyteczności publicznej – wszystko w interesie prywatnych inwestorów, przeciw czemu niejednokrotnie protestują wspólnoty mieszkańców. Polska władza samorządowa to modelowy przykład uległości wobec rynków – jak można twierdzić, że przekazanie jej większej władzy to recepta na panoszący się neoliberalizm?

Piotr Wójcik: Albo państwo, albo neoliberalizm