„Co to bowiem za dziwny ekosystem, w którym kupując książkę, płacę około 60% jej ceny firmie logistycznej?”

Idą więc barbarzyńcy, niosą brud i chaos. Bo cóż to wszystko warte, ta grafomania, te fanfiki, te wpisiki, te fabuły dla prostaczków. Mamy pozwolić, aby ludzie sami decydowali, co dla nich dobre? Bez nas wskazujących kierunek? Mon Dieu, co to będzie. Demokracja w oczach XVIII-wiecznego monarchy musiała wyglądać bardzo podobnie.
ŚMIERĆ POŚREDNIKA
Jakub Zgierski

7 myśli na temat “„Co to bowiem za dziwny ekosystem, w którym kupując książkę, płacę około 60% jej ceny firmie logistycznej?”

  1. Książek jest za dużo.
    Najważniejszą rolę spełnia więc promotor książki. Jeśli uda mu się przekonać do niej dużą liczbę odbiorców to wygrał.

      1. Tak: bowiem staram się nie wiedzieć, co piszą inni – i napisać (jak w szkole, wypracowanie) na temat „od siebie” (d. własnymi słowami).
        i sam sobie (+ siebie) czytam, w trakcie.
        zawsze tanio, zawsze pewnie.

          1. ja się nie obawiam: wiem.
            (ale, jak to w Starym Dowcipie: – (…) Niedobre? – Brrr… Niedobre Tato! – A widzisz: a Tatuś musi.

Możliwość komentowania jest wyłączona.