Idą więc barbarzyńcy, niosą brud i chaos. Bo cóż to wszystko warte, ta grafomania, te fanfiki, te wpisiki, te fabuły dla prostaczków. Mamy pozwolić, aby ludzie sami decydowali, co dla nich dobre? Bez nas wskazujących kierunek? Mon Dieu, co to będzie. Demokracja w oczach XVIII-wiecznego monarchy musiała wyglądać bardzo podobnie.
ŚMIERĆ POŚREDNIKA
Jakub Zgierski






fieloryb
Książek jest za dużo.
Najważniejszą rolę spełnia więc promotor książki. Jeśli uda mu się przekonać do niej dużą liczbę odbiorców to wygrał.
Harry Balls
Bicie piany. Doszliśmy do momentu, że warto czytać tylko klasykę po raz wtóry.
mr makowski
obaj Panowie macie rację, jak zwykle. (dlatego ja już nie czytam, tylko piszę.)
Harry Balls
I to jest ciekawy eksperyment.
mr makowski
Tak: bowiem staram się nie wiedzieć, co piszą inni – i napisać (jak w szkole, wypracowanie) na temat „od siebie” (d. własnymi słowami).
i sam sobie (+ siebie) czytam, w trakcie.
zawsze tanio, zawsze pewnie.
fieloryb
Obawiam się, że to ryzykowny ekonomicznie eksperyment.
mr makowski
ja się nie obawiam: wiem.
(ale, jak to w Starym Dowcipie: – (…) Niedobre? – Brrr… Niedobre Tato! – A widzisz: a Tatuś musi.