20 myśli na temat “Nowy dzień, nowi ci, no… (+ dawni: Historia magistra.)

  1. Nowa nazwa dla zespołu grającego muzykę wkurw! (d. punk)

    Różowy Dżender (d. „Peter and his the pregnancy test”)

    oraz Pańskie zdjęcie w sam raz na okładkę singla.

    Poproszę jeszcze o dodanie liternictwa nazwy zespołu oraz tytułu singla:

    proud and pissed :)

    1. tylko Grafomani (lub Grafolodzy, gdyż mnie się myli) pracują za Darmo (d. Dlaidei).
      ile?

          1. To miał być żart, ale forma jaką przybrał.

            Oferuję dwa zające i jednego tchórza (tchórzofretkę). :D

            Co do innych zamówień muszę (a to jest sprawa serio) zastanowić.

            1. jestem bez Harakteru i bierę Kasę od Karzedgo Reżymu und od Anarhistów (chętniej; choć powinno być Odwrotnie: obalanie przez branie „Neowal Lenrodyzm”…)

              1. Znaczy – powinno być, że Reżym (oraz Anarchiści) bierą kasę od Pana. To się dzieje zawsze. I od zawsze.

                Dotykam sedna sprawy
                Co łamie mnie na pół
                Dotykam sedna sprawy
                Unoszę się jak duch (…)

                Więc żegnaj…
                zostałem prorokiem much.

                Objawiać muszę prawdy,
                okrutny wstrzymać los
                Dlatego jestem marny
                i marny jest mój tors

                W naturze mamy ciagły ruch
                albo część artystyczna

                1. Jeszcze się podzielę się opowiadaniem. Zajmuję się teraz pewną sprzedażą w Polsce. Zadziwiające jest jak urzędnicy stosują w praktyce zasadę RWD (i nie mam na myśli znanego modelu samolotu, produkowanego przed wojną w naszym pięknym kraju). Synonimami do RWD są: dupochronka, ratujdupka, ostatecznie własnoradka.

                  Potrzebny był pewien dokument by finalizować siedmiocyfrową transakcję. Cóż się okazuje – kochany urząd takiego dokumentu nie może wystawić. Nie może bo prawo i przepisy. Niewielkie ma znaczenie, że kraj docelowy znów wystawia takie dokumenty od niedawna dla usług jakie my oferujemy, więc skoro funkcjonuje zasada wzajemności, to i nasz urząd może się wykazać i poświadczyć.
                  Nie i koniec.
                  Możemy napisać a oni zgodnie z KPA odpiszą, że nie mogą wystawić i tyle z biznesu.
                  Poza wspomnianym prawem możliwości są cztery:
                  – ktoś próbuje stosować nieuczciwe praktyki biznesowe,
                  – urząd nie może, bo tak…
                  – urząd nie może, bo nikt nie będzie się wykazywał inicjatywą i wychodził przed szereg
                  – urząd nie może, bo nie posiada stosownej wiedzy na temat tego co można a czego nie można w kraju docelowym i jaki ma to wpływ na naszą współpracę międzynarodową.

                  Pozostawiam do namysłu ostatni, wytłuszczony punkt.
                  Interes tak czy inaczej się odbędzie. Śpiący moloch ma się dobrze.

      1. Powoli rysuje mi się coś nna kształt małej gadółki nt Wkurwu!Coś jak manifest ino lepsze.

Możliwość komentowania jest wyłączona.